Jak wynika z informacji PAP ze źródeł zbliżonych do władz SLD, Cimoszewicz, który był premierem i szefem MSZ w rządach Sojuszu, miałby być liderem listy Koalicji Europejskiej w wyborach do PE w prestiżowym okręgu obejmującym Warszawę.

Doniesień tych nie potwierdzają na razie politycy PO.

- Wszystko zależy od przebiegu rozmów, między innymi od tego, czy SLD zdecyduje się dołączyć do porozumienia

 - powiedział PAP jeden z polityków ze ścisłego kierownictwa Platformy.

Z informacji PAP wynika, że w czwartek kierownictwo SLD podjęło kierunkową decyzję o starcie w ramach budowanej z udziałem Platformy Koalicji Europejskiej. Tę decyzję będą jeszcze musieli zatwierdzić delegaci na planowanej 16 lutego konwencji Sojuszu.

Samo powstanie Koalicji Europejskiej, w której znalazło się grono leciwych już nieco polityków, pobudziło wyobraźnię internautów. Niektórzy postanowili rozwiązać skrót klubu parlamentarnego PO-KO. Tej wersji jeszcze nie znaliśmy. 

Inni zauważają, że osoby, które pojawiły się na dzisiejszej konferencji, to postaci doskonale znane w polityce. "Odkopanie" ich z niebytu politycznego porównano do wczorajszej wypowiedzi Ewy Kopacz o dinozaurach.

Od komentarza nie stronią także politycy. Poseł Bernadeta Krynicka z Prawa i Sprawiedliwości przypomniała afery, z jakimi związani byli politycy tworzący Koalicję Europejską.

Natomiast Robert Biedroń, który przecież namawiany jest do tego, by współpracować ze Schetyną, dodał osobliwy komentarz do tego wydarzenia. "Ale to już było" - słuchamy w piosence i trudno się z tym nie zgodzić.

Jak widać, internauci i politycy nie szczędzą krytyki nowej koalicji już na samym początku. Można mieć więc wątpliwości, czy wyciągnięcie kilku polityków z niebytu, będzie najszczęśliwszym rozwiązaniem dla Schetyny.

Biedroniowi z Koalicją Obywatelską jest nie po drodze. Uchyla rąbka tajemnicy o nowej partii!

Czytaj również
Biedroniowi z Koalicją Obywatelską jest nie po drodze. Uchyla rąbka tajemnicy o nowej partii!