Jak informuje łódzka filmówka, nabór do kolejnej edycji konkursu rozpoczął się z początkiem grudnia. Można do niego zgłaszać filmy reżyserów-debiutantów, produkcje, w których zarówno reżyser, jak i operator debiutują, oraz te, w których za zdjęcia w filmie doświadczonego reżysera odpowiada debiutujący operator.

Nabór obrazów zakończy się 28 grudnia, a w styczniu i lutym zaplanowano pokazy konkursowe. Wówczas dzieła początkujących filmowców oceni jury złożone z pedagogów i studentów Szkoły Filmowej w Łodzi. W konkursie tradycyjnie przyznane zostaną dwie nagrody - za najlepszą reżyserię i za najlepsze zdjęcia. Jak podkreślają organizatorzy, mają być one wyróżnieniem twórców odważnych, poszukujących nowych środków filmowego wyrazu, a także wsparciem promocji i dystrybucji debiutanckich produkcji.

Przyznawaną od 1965 r. Nagrodą im. Andrzeja Munka uhonorowani zostali dotychczas m.in. Andrzej Żuławski za "Trzecią część nocy" (1971 r.), Krzysztof Kieślowski za "Personel" (1975 r.), Piotr Szulkin za "Golem" (1980 r.), Mariusz Grzegorzek za "Rozmowę z człowiekiem z szafy" (1993 r.) czy Łukasz Barczyk za "Patrzę na Ciebie Marysiu" (1999 r.). Ostatnia edycja konkursu odbyła się w 2016 r. Jej laureatami byli – Joaquin del Paso – za reżyserię filmu "Maquinaria Panamericana", za zdjęcia - Paweł Chorzępa za film "Zud" w reżyserii Marty Minorowicz.

Andrzej Munk był absolwentem Szkoły Filmowej w Łodzi, gdzie studiował sztukę operatorską i reżyserię. Znany z takich dzieł, jak "Człowiek na torze" (1956), "Eroica" (1957), "Zezowate szczęście"(1960) i niedokończonej "Pasażerki". Prace na tym filmem przerwała tragiczna śmierć artysty. Munk zginął w wypadku samochodowym w 1961 r.