Klub Platformy Obywatelskiej zmienił wczoraj nazwę na Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska - Koalicja Obywatelska. Do klubu dołączyło osiem osób: siedmioro dotychczasowych posłów Nowoczesnej, w tym szefowa klubu Kamila Gasiuk-Pihowicz, a także Piotr Misiło, który został w ostatni piątek wyrzucony z Nowoczesnej. Oznacza to, że klub Nowoczesnej w Sejmie przestał istnieć i stał się kołem.

- Dawno było wiadomo, że Nowoczesna jest przystawką PO - komentowała dziś rzeczniczka PiS Beata Mazurek. Podkreśliła jednocześnie, że przechodzenie z klubu do klubu nie jest w polityce niczym nowym. - Z całą pewnością Kamila Gasiuk-Pihowicz, jako przewodnicząca klubu poselskiego zadała nóż w plecy Katarzynie Lubnauer - stwierdziła Mazurek.

- Jestem ciekawa, czy posłowie Nowoczesnej przejście kolegów partyjnych do klubu PO-KO będą tak samo komentować i będą używać tak dosadnych słów, jak używali w stosunku do radnego Wojciecha Kałuży

- mówiła Mazurek.

Wojciech Kałuża, który choć startował do sejmiku województwa śląskiego z list Koalicji Obywatelskiej, zawiązał w tym sejmiku koalicję z PiS. Porozumienie programowe PiS z Kałużą umożliwiło PiS-owi stworzenie zarządu województwa – Kałuża został jego wicemarszałkiem. Politycy PO i Nowoczesnej mówili, że w sejmiku śląskim doszło do korupcji politycznej; oceniali, że radny Kałuża oszukał swoich wyborców.

Mazurek była pytana, czy w związku z tym, że Nowoczesna w Sejmie utraciła status klubu i stała się kołem, wicemarszałek Sejmu Barbara Dolniak (Nowoczesna) utraci swoją funkcję. - Nie rozmawialiśmy jeszcze na ten temat, nie rozważaliśmy takiej ewentualności. Ta decyzja i rozmowa przed nami - oświadczyła.

Mazurek spekulowała też, kto spłaci długi Nowoczesnej, jeśli partia przestanie istnieć.

- Być może zrobią zrzutkę publiczną kolejny raz. Być może ich zobowiązania w ramach różnych negocjacji przejmie PO

- dodała.