Zarówno Orzechowski, jak i Kozłowska - Ukrainka, której strona polska odmawia wjazdu do strefy Schengen - brali wczoraj wieczorem udział w wieczorze wigilijnym dla Polonii zorganizowanym przez Dom Polski Wschodniej w Brukseli. Prowadzą go przedstawiciele pięciu województw ze ściany wschodniej.

Szefowa fundacji Otwarty Dialog, jak podkreślają organizatorzy, nie była zaproszona, ale weszła na przyjęcie jako osoba towarzysząca. Jeszcze tego samego wieczoru opublikowała na Twitterze zdjęcie z Orzechowskim, pisząc, że bardzo miło było go poznać i wspólnie śpiewać kolędy.

"Dołączam się do życzeń pana Ambasadora, aby Polska była bezpieczna. Mam nadzieję, że bez zagrożenia, jakie ewidentnie stanowię, jest już o krok bliżej. Wesołych Świąt, rządowi RP również!" - napisała.

Ambasada RP w Brukseli kilka godzin później oświadczyła, że organizatorem przyjęcia wigilijnego był Dom Polski Wschodniej.

"Ambasador RP w Belgii zwrócił się o wyjaśnienie, jak doszło do udziału w imprezie działaczy skompromitowanej organizacji pozarządowej, którzy wykorzystali okazję do nieuczciwej manipulacji wizerunkiem dyplomaty RP"

- napisała ambasada.

Do sprawy odniósł się również Dom Polski Wschodniej w Brukseli. Wydano oświadczenie w tej sprawie.

„Przekazanie prezydencji w Domu Polski Wschodniej przez województwo podlaskie - województwu świętokrzyskiemu było przyczynkiem do zorganizowania okolicznościowego, mającego także charakter „gwiazdkowy", spotkania w środę (5 grudnia br.) wieczorem w Brukseli” – piszą na wstępie.

Jak czytamy „wśród gości znaleźli się dyplomaci, włodarze województw Polski Wschodniej, urzędnicy instytucji europejskich i samorządowych, zaprzyjaźnieni goście związani z Klubem Domu Polski Wschodniej”. Jednak na uroczystości była też Lyudmyla Kozlovska – prezes Fundacji Otwarty Dialog, która od sierpnia 2018 r. na wniosek polskiej administracji znajduje się w bazie Systemu Informacyjnego Schengen (SIS), jako osoba objęta zakazem wjazdu do Polski i całej strefy Schengen.

Pani Kozlovska nie była zaproszona na uroczystość w Domu Polski Wschodniej, była tam obecna jako osoba towarzysząca jednemu z gości o czym organizatorzy spotkania nie byli stosownie wcześniej powiadomieni

– podaje Dom Polski Wschodniej.

"Lista gości na tego typu spotkania ustalana jest wspólnie przez pracowników biur regionalnych mieszczących się w Domu Polski Wschodniej (mieści się tam pięć biur regionalnych województw, które tworzą DPW). Zaproszenia są imienne, nie można ich przekazywać innej osobie, gdy się to jednak zdarzy – osoba taka po formalnej weryfikacji jest wpisywana na listę. Istnieje również możliwość przyprowadzenia na uroczystość osoby towarzyszącej, jak też się stało w tym przypadku" - tłumaczy DPW.

Dom Polski Wschodniej od 2009 r. prowadzi szeroką działalność promującą regiony Polski Wschodniej w Brukseli. Organizuje seminaria, wystawy, koncerty, konferencje biznesowe, spotkania z przedstawicielami instytucji UE, administracji polskiej i zagranicznej. Informuje o inicjatywach i sukcesach regionów zrzeszonych w DPW, poszukiwaniu partnerów biznesowych, projektowych, jest źródłem informacji o możliwościach pozyskania grantów, staży, udziału w programach naukowych i społecznych.

Przyjęcie wigilijne Domu Polski Wschodniej, to inicjatywa Polaków pracujących w instytucjach UE oraz polskiej administracji w Brukseli.