W 1932 roku Marian Rejewski wynajmował pokój na Placu Inwalidów w Warszawie. Właśnie tu złamał szyfr Enigmy, niemieckiej maszyny, uznawanej za niepokonaną. Stworzył też podstawy kryptologii matematycznej.

Jeżeli ktokolwiek z Polaków miał wpływ na przebieg II wojny światowej to był nim napewno Marian Rejewski. Geniusz tego człowieka przyniósł trudne do przecenienia owoce. My żoliborzanie jesteśmy dumni, że Marian Rejewski mieszkał i pracował pośród nas.

– powiedział prowadzący uroczystość.

Wspominając postać Mariana Rejewskiego, stajemy przed jednym z największych i zarazem najbardziej nietypowych polskich zwycięstw. (…) Był bohaterem i współtwórcą triumfu, którego znaczenie dla losów świata przewyższa nawet największe i najbardziej sławne triumfy polskiego oręża. Dokonał tego nie trzymając w ręku broni, a jedynie własne pióro. Źródłem siły nie była odwaga na polu bitwy, lecz jedna z najbardziej abstrakcyjnych gałęzi matematyki. Jego triumf przyniósł światu dużo więcej dobra niż wszystkie zwycięstwa militarne na rzecz których zresztą Rejewski pracował. Złamanie szyfru Enigmy przyczyniło się do skrócenia II wojny światowej od 2 do 3 lat i tym samym oszczędziło istnienia kilkudziesięciu milionów ludzi. Pokłosie jego sukcesu służy nam nadal, bowiem kryptologia matematyczna, której był współtwórcą, chroni nasze bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni.

– opowiadał zebranym znawca tematu Marek Grajek.

Jestem wzruszona, że tak duża grupa młodych ludzi tu przyszła. To jest to miejsce, w którym młody 27-letni człowiek, dokonał tak ważnej rzeczy, dzięki której tak wiele ludzi ocalało.

– dodała Janina Sylwestrzak, córka Mariana Rejewskiego.

Tablica Mariana Rejewskiego jest kolejną z cyklu „Szlakiem żoliborskich tradycji”.