Zatarte przez erozję i czas, niewidoczne gołym okiem, litery tworzą koślawy napis „Pilato”. Rzymscy urzędnicy posługiwali się greką w kontaktach z ludami wschodniej części Morza Śródziemnego. Poncjusz Piłat był rzymskim prefektem (namiestnikiem) Judei w latach ok. 26–36, m.in. za panowania cesarza Tyberiusza. Żydowski historyk Józef Flawiusz oraz Tacyt dali Piłatowi miano prokuratora, ale termin ten wprowadzono dopiero od 44 roku. Znaleziony pierścień jest kolejnym dowodem na historyczność tej postaci.

Sygnet z niesprecyzowanego stopu miedzi znaleziono w 1969 roku w ruinach pałacu i monumentalnej fortecy wybudowanej przez króla Heroda Wielkiego na pustyni niedaleko Betlejem, 16 km od Jerozolimy. Pałac budowano w latach 23-15 p.n.e. dla uczczenia zwycięstwa nad Partami, a potem grzebano tam także rzymskich urzędników rządzących Judeą. Pierścień wraz z kilkuset innymi artefaktami, szkłem, ceramiką, monetami oraz grotami strzał znalazł profesor Gideon Forster z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie. Znaleziska te, których dokładne badania rozpoczęto dopiero niedawno, pochodzą z zaburzonej warstwy archeologicznej, co utrudnia ich rozpracowanie.

Sygnet z imieniem Piłata nie był jednak, zdaniem wielu naukowców z uwagi na tani materiał, z jakiego go zrobiono, używany przez samego prefekta, a raczej przez jego urzędników. Jedynie Danny Schwartz, profesor historii żydowskiej, powiedział gazecie „Haarec”, że był to przedmiot wskazujący na znaczący kaliber postaci, która się nim posługiwała.

Proste pierścienie, całe z metalu, były przede wszystkim własnością żołnierzy, urzędników Heroda i rzymskich oraz ludzi o średnich dochodach parających się wszelkimi rzemiosłami i zajęciami. Dlatego niepodobieństwem jest, aby Poncjusz Piłat, potężny i bogaty prefekt Judei, nosił blaszany sygnecik.

– napisała grupa akademickich specjalistów, która analizowała znalezisko w „Israel Exploration Journal”.

Także wykonanie wzoru na pieczęci sugeruje, że nie robił pierścienia doświadczony rzemieślnik. Z kolei archeolodzy podnoszą inną możliwość – że być może Piłat na uroczyste okazje zakładał złote pierścienie, a na co dzień posługiwał takim tandetnym sygnetem.