Miało to być ciało przedstawicielskie islamu we Francji, ale ze względu na zróżnicowanie etniczne i wewnątrzreligijne było od lat jedynie organizacją czysto fasadową. Kongres ma być pierwszym krokiem do utworzenia oficjalnej i ogólnokrajowej struktury islamu we Francji. Państwo chce być akuszerem francuskiego islamu, któremu obecnie ton nadają różne radykalne grupy, i nawet za cenę odejścia od zasad laickości jest gotowe przejąć np. współfinansowanie nowych meczetów i ich utrzymanie w zamian za stępienie ostrza wpływów zagranicznych, zwłaszcza saudyjskich i katarskich. Cena może być jednak wysoka. Islam to nie tylko religia, ale cały system społeczny, polityczny i światopoglądowy i przykrojenie go na miarę republikańską wcale nie musi się udać.