Rogal świętomarciński, tradycyjny poznański przysmak jest elementem celebrowanych 11 listopada imienin ulicy św. Marcin – jednej z głównych ulic stolicy Wielkopolski. Dzięki zaangażowaniu firm internetowych i Stowarzyszeniu "Dzieciaki Chojraki", każdy, kto chce skosztować rogali, może przy okazji pomóc chorym dzieciom. A to dzięki akcji RogaLOVE.

Aby wspomóc akcję RogaLOVE, należy od 4 do 17 listopada 2018 roku odwiedzić stronę https://e-torty.pl/rogalove i kupić rogala świętomarcińskiego. Przysmak zostanie przysłany w paczce. Cały dochód ze sprzedaży rogali zostanie przeznaczony dla małych pacjentów leczonych onkologicznie, podopiecznych Stowarzyszenia "Dzieciaki Chojraki" - Stowarzyszenia Wspierania Transplantacji Szpiku i Onkologii Dziecięcej.

Jak tłumaczył prezes działającego od prawie 20 lat Stowarzyszenia prof. dr hab. med. Jacek Wachowiak, zebrane w trakcie akcji RogaLOVE pieniądze zostaną przeznaczone na wsparcie Oddziału Transplantacji Szpiku Kliniki Onkologii, Hematologii i Transplantologii Pediatrycznej Szpitala Klinicznego im. Karola Jonschera UM w Poznaniu. To pierwszy i jeden z największych ośrodków leczenia nowotworów u dzieci i młodzieży w Polsce.

- Tym razem postanowiliśmy stworzyć nowe oddziały onkologiczne, tj. Klinikę Dzieciaków Chojraków, która spełniałyby Europejskie Standardy Opieki nad Dziećmi z Chorobą Nowotworową, w tym indywidualne sale chorych z możliwością całodobowego pobytu rodziców przy dziecku, z zapleczem rehabilitacyjnym, diagnostycznym i ambulatoryjnym. Wszystko po to, by dzieci miały jak najlepsze warunki leczenia przy mamie i tacie 

- powiedział.

- Jestem ogromnie wdzięczny za pomoc i zaangażowanie tym, którzy wspierają nas w rozbudowie kliniki i zwracam się z serdeczną prośbą do wszystkich, którym bliskie jest zdrowie i potrzeby dzieci z chorobą nowotworową, o wsparcie poprzez udział w akcji RogaLOVE - podziel się rogalem 

– dodał Wachowiak.

Tradycja wypieków rogali świętomarcińskich w Poznaniu pochodzi z końca XIX wieku. Gdy zbliżał się dzień św. Marcina, ówczesny proboszcz poznańskiej parafii pod jego wezwaniem zaapelował do wiernych, by wzorem patrona zrobili coś dla biednych. Obecny na mszy cukiernik przygotował na odpust rogale w kształcie podkowy, którą według legendy miał zgubić koń św. Marcina. Bogatsi poznaniacy kupowali rogale, a biedni otrzymywali je za darmo. W kolejnych latach w inicjatywę włączyli się również inni poznańscy cukiernicy i piekarze.