W ciągu jednego dnia, tylko tu, w obozie na Majdanku, rozstrzelano ponad 18 tys. osób. Ta egzekucja trwała cały dzień, od świtu do zmierzchu. Dla zagłuszenia odgłosów karabinów maszynowych w obozie wybrzmiewała muzyka marszowa i taneczna.

– powiedziała Beata Siwek-Ciupak z Państwowego Muzeum na Majdanku.

W 75. rocznicę tej zbrodni pracownicy Muzeum na Majdanku, młodzież, przedstawiciele społeczności żydowskiej, złożyli kwiaty i zapalili znicze przy obelisku upamiętniającym ofiary mordu i przy rowach egzekucyjnych, gdzie rozstrzeliwano Żydów. Młodzież z VII Gimnazjum w Lublinie odczytała nazwiska kilkudziesięciu pomordowanych.

Egzekucje pod kryptonimem „Erntefest” miały na celu wymordowanie resztek ludności żydowskiej na Lubelszczyźnie. Bezpośrednim powodem tej akcji było powstanie więźniów w obozie zagłady w Sobiborze 14 października 1943 r., co ówczesne władze niemieckie interpretowały jako potwierdzenie, że Żydzi stanowią zagrożenie. Zdecydowano, że ostatni przebywający w dystrykcie lubelskim więźniowe żydowscy zostaną zlikwidowani.

– powiedziała Siwek-Ciupak.

Przygotowania do akcji na Majdanku podjęto już pod koniec października 1943 r. – na tyłach obozu w pobliżu krematorium zatrudniono więźniów do kopania trzech rowów o długości 100 metrów i głębokości od 1,5 m do 3 m.

3 listopada 1943 r. na Majdanku dzień rozpoczął się jak zwykle od porannego apelu, ale apel ten znacznie się przedłużał. Padła komenda, żeby więźniowie żydowscy wystąpili z szeregów. Byli oni zabierani z poszczególnych pól więźniarskich i wyprowadzani grupami na pole piąte, gdzie byli gromadzeni. Następnie zmuszano ich, aby się rozbierali w wydzielonym do tego celu baraku. Nagich, przepędzano dziesiątkami do rowów egzekucyjnych, do których musieli wejść. W rowach musieli kłaść się twarzą do ziemi, a pluton egzekucyjny rozstrzeliwał leżące w rowach osoby. Żydzi zabijani byli strzałem w tył głowy. Gdy zwłoki wypełniły dno rowu, następnym ofiarom kazano układać się na plecach zabitych, i tak kolejno, aż do wypełnienia się dołu po brzegi trupami.

Egzekucja rozpoczęła się o godz. 6 rano i trwała do zapadnięcia zmroku. Dla zagłuszenia odgłosów strzałów z głośników umieszczonych na samochodach nadawano muzykę marszową i taneczną. Tego samego dnia, według podobnego scenariusza, w obozie w Trawnikach Niemcy zamordowali ok. 10 tys. Żydów, a następnego dnia w obozie w Poniatowej – ponad 14 tys. Żydów.

Egzekucji 18 tys. Żydów na Majdanku dokonały specjalne niemieckie jednostki SS i policji. Ówczesny dowódca SS na terenie dystryktu lubelskiego Jakob Sporrenberg, który organizował i nadzorował akcję „Erntefest”, w 1952 r. został skazany za zbrodnie wojenne na karę śmierci i powieszony.