Polacy objęli prowadzenie w 18. minucie meczu. Rafał Kurzawa znakomicie dośrodkował w pole karne, a Krzysztof Piątek uderzył celnie głową i pokonał Rui Patricio. Niestety, od tego momentu gra Polaków "siadła". W 31. minucie Portugalczycy rozegrali świetną akcję, wymienili kilka podań, a Andre Silva wpakował piłkę do pustej bramki. Jedenaście minut później na prowadzenie wyszli Portugalczycy. Rafa minął Fabiańskiego, a wracający Glik niefortunnie wybijał piłkę spod jego nóg - ta wpadła do siatki i to Portugalia prowadzi do przerwy 2:1.

Na plus należy zaliczyć bramkostrzelność Krzysztofa Piątka, ale jest jeszcze wiele do poprawy. Przed nami drugie 45 minut.