Jak poinformował rząd Pedro Sancheza, wicepremier Carmen Calvo wkrótce uda się do Rzymu, aby omówić m.in. kwestię ponownego pochówku generała Franco. Pod koniec października przedstawicielka rządu w Madrycie miałaby spotkać się z watykańskim sekretarzem stanu kardynałem Pietro Parolinem.

Hiszpańscy komentatorzy przypominają, że sprawa ekshumacji Franco i przeniesienia jego zwłok poza mauzoleum wojny domowej była jednym z głównych priorytetów rządzącego od czerwca gabinetu socjalistów. Sanchez uzasadniał wydany w tej sprawie w sierpniu dekret "koniecznością poszanowania ofiar wojny" z lat 1936-1939, spoczywających w Dolinie Poległych (Valle de los Caidos). Ponad 33 tys. zabitych w konflikcie spoczywa tam w sąsiedztwie grobu generała Franco, który zapoczątkował wojnę przewrotem stanu.

13 września br. Kongres Deputowanych Hiszpanii wyraził zgodę na ekshumację i przeniesienie zwłok Franco poza Dolinę Poległych. Głosowanie odbyło się na podstawie dekretu rządu.

W piątek grupa ośmiu hiszpańskich eurodeputowanych zaapelowała do papieża Franciszka o zablokowanie pochówku Franco w madryckiej katedrze Almudena. W liście skierowanym do papieża wskazali oni, iż do nowego grobu dyktatora mogą przybywać przedstawiciele skrajnych organizacji prawicowych propagujących ideologię faszystowską.

"Katedra może się w przyszłości stać miejscem, do którego będą pielgrzymowały różnego rodzaju organizacje skrajnej prawicy z całej Europy" - napisali w liście do papieża hiszpańscy eurodeputowani, w tym politycy rządzącej krajem Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej (PSOE), ugrupowania Podemos i Republikańskiej Lewicy Katalonii (ERC).

Na początku października arcybiskup Madrytu kardynał Carlos Osoro zadeklarował, że zgadza się na przeniesienie zwłok generała Franco do katedry Almudena. Stwierdził, że nie może przeciwstawić się pochowaniu zwłok generała, gdyż "Kościół przyjmuje wszystkich ludzi".

W ocenie hiszpańskiego historyka Carlosa Garcii istnieje duże prawdopodobieństwo, że Franco spocznie w krypcie madryckiej katedry Almudena. Wyjaśnił, że władzom archidiecezji w Madrycie w praktyce trudno jest odmówić tego pochówku.

"Kluczową kwestią w złożeniu zwłok byłego dyktatora w Almudenie jest fakt, że rodzina Franco posiada w krypcie tej świątyni własny grobowiec. Problem stanowi raczej roszczeniowa postawa potomków generała, którzy chcą, aby został on pochowany z honorami państwowymi, a więc m.in. przy dźwiękach hymnu państwowego i honorowych salwach" - powiedział PAP Garcia.

Po wydaniu sierpniowego dekretu przez rząd Sancheza kard. Osoro sprzeciwiał się ekshumacji Franco z powodu braku zgody ze strony rodziny dyktatora. Zarzucała ona socjalistycznemu gabinetowi Sancheza chęć zemsty na Franco i próbę zyskania sympatii lewicowego elektoratu. Pod koniec września potomkowie generała wskazali jednak Almudenę jako odpowiednie miejsce dla pochówku generała.