Ziobro pytany na dzisiejszej  konferencji prasowej w Kielcach ile zwycięstw kandydatów na prezydentów miast wojewódzkich Zjednoczona Prawica uzna za sukces, odparł, że nie robił takich analiz. "Sukcesem jest dla mnie to, że jeżdżąc w wielu miejscach Polski widzę ogromne zainteresowanie obywateli wyborami" – dodał minister sprawiedliwości.

Podkreślił, że w związku ze zbliżającymi się wyborami poczyniono duże starania, aby nie zostały one sfałszowane, by były transparentne, przeprowadzone w taki sposób, który pozwoli skontrolować przebieg wyborów każdemu, kto będzie miał co do tego wątpliwości.

"To też jest dowód właśnie na to, że my jesteśmy formacją demokratyczną, bo wprowadzamy (...) transparentne, demokratyczne mechanizmy do polskiego systemu wyborczego, te których odmawiała wprowadzić PO i PSL, co rodziło znaki zapytania wśród wielu ludzi"

– zaznaczył Ziobro. Dodał, że jego ugrupowanie daje szansę również przeciwnikom, by skorzystali z tych procedur, po to, aby przekonać się, że wybory były demokratyczne.

"Nie znam wyniku tych wyborów, o tym zdecydują wyborcy. Ja szanuję werdykt wyborców, ale jestem przekonany, że to będzie werdykt dużo, dużo lepszy niż cztery lata temu" – podkreślił szef Solidarnej Polski. „Razem z Prawem i Sprawiedliwością, Porozumieniem Jarosława Gowina, Solidarna Polska konsekwentnie zmienia Polskę” - zapowiedział.

„Chcemy też zmieniać województwo świętokrzyskie na lepsze, aby było piękniejsze, by mogło się lepiej rozwijać, żeby wykorzystywało znacznie lepiej i efektywniej środki, fundusze europejskie. By nie były one malwersowane i wykorzystywane w sposób sprzeczny z ich przeznaczeniem w interesie wąskiej grupy, kosztem mieszkańców woj. świętokrzyskiego, co działo się w niektórych wypadkach. Zresztą w niektórych z tych spraw toczą się intensywne śledztwa z mojego zlecenia”

– zaznaczył minister.

Zachęcał też, „aby pójść na wybory, oddać głos i zmieniać województwo świętokrzyskie na lepsze”.

Ziobro był również pytany, czy pieniądze, które trafiają do Ochotniczych Straży Pożarnych z Funduszu Sprawiedliwości, nie są kupowaniem głosów mieszkańców wsi. „To jest ratowanie ludzkiego życia. Żałuję, że moi oponenci z totalnej opozycji nie zrobili takiego programu. Oni pewnie też żałują. Myślę, że Polacy docenią to, iż chcemy ratować ludzkie życie, a nie wydawać na fajerwerki pieniądze, które często były przeznaczane na jakieś zupełnie nie przynoszące efektu wydarzenia” – odpowiedział szef MS.