Wypowiedź Franciszka ze środowej audiencji generalnej, w trakcie której mówił o przykazaniu "Nie zabijaj" widnieją na czołówkach głównych krajowych dzienników "La Stampa", "Corriere della Sera", rzymskiego "Il Messaggero", lewicowego "Il Fatto Quotidiano", katolickiego "Avvenire", komunistycznego "Il manifesto".

Gazety przytaczają słowa papieża, który mówił tysiącom wiernych na placu Świętego Piotra, że postawa przeciwna życiu "pozwala na usunięcie ludzkiego życia z łona matki w imię ochrony innych praw".

- Ale jak można mówić, że akt, który niszczy niewinne i bezbronne życie w jego rozkwicie może być terapeutyczny, cywilizowany czy zwyczajnie ludzki? Pytam was: czy słuszne jest eliminowanie życia ludzkiego, by rozwiązać jakiś problem? - dodał.

- Czy słuszne jest wynajęcie płatnego zabójcy, by rozwiązać problem? Nie można, nie wolno eliminować istoty ludzkiej, bardzo małej, żeby rozwiązać problem. To tak, jakby wynająć płatnego zabójcę w celu rozwiązania problemu - oświadczył Franciszek.

"La Stampa" zaznacza, że to najostrzejsze słowa papieża na temat aborcji. W komentarzu przyznaje, że to bardzo "ciężkie" porównanie, "trudne do przyjęcia". Ale jest to wyraz, jak stwierdza, ogromnego zaniepokojenia Franciszka panującą na świecie "pogardą dla życia".

Gazety słowa te nazywają też "rzuceniem klątwy".

"La Repubblica" pisze o wyjątkowo "mocnych" słowach i przypomina jednocześnie, że kategoryczne stanowisko w kwestii aborcji wyraźnie zaznaczone jest od początku pontyfikatu Franciszka i jest kontynuacją jego postawy z czasów posługi w Buenos Aires.

Dziennik włoskiego episkopatu "Avvenire" kładzie nacisk na to, że papież powiedział, iż każde chore dziecko jest "darem".

Prawicowa gazeta "La Verita" oceniła zaś, że "Bergoglio postępuje jak papież".