Transformacja energetyczna polega na zmniejszaniu emisji dwutlenku węgla i pyłów z całej gospodarki, w tym energetyki. Polska, zależna w 80 proc. w produkcji energii od węgla, ma twardy orzech do zgryzienia i na pewno nie będzie w stanie dokonać zmiany w sposób rewolucyjny. Aby dokonała się ewolucja, potrzebny jest czas i wsparcie finansowe, o które polski rząd zabiega na poziomie europejskim i globalnym. Będzie to główny temat rozmów na grudniowym szczycie klimatycznym w Katowicach. Polska deklaruje, że dokona transformacji, że będzie zmniejszać udział węgla w tzw. miksie energetycznym poprzez zapewnianie nowych mocy wytwórczych. Jakie to będą moce wytwórcze, zdecyduje „Strategia energetyczna”. Mamy do wyboru: OZE, energetykę jądrową i zwiększenie produkcji energii z gazu. Dopiero gdy jasno określimy, w którą stronę chcemy zmierzać, będziemy gotowi do negocjacji o okresie przejściowym z Komisją Europejską i z partnerami rozmów na szczycie klimatycznym w Katowicach.

Autor jest redaktorem naczelnym portalu BiznesAlert.