Choć film "Kevin sam w domu" ma już 28 lat (!), to wciąż wiele osób nie wyobraża sobie świąt Bożego Narodzenia bez tego kultowego dzieła. O aktorze, który wcielił się w rolę tytułowego bohatera przez długi czas było cicho. Raz w roku pojawiały się jednak plotki o jego rzekomej śmierci - na szczęście żadna z nich nie była prawdziwa.

Filmowy "Kevin", czyli Macaulay Culkin zaskoczył wszystkich i pojawił się wczoraj na prestiżowej gali American Music Awards. Post Malone, którego wybrano najlepszym męskim wykonawcą mijającego roku, otrzymał statuetkę właśnie z rąk 38-letniego już aktora.

Fani aktora są zachwyceni jego powrotem. W sieci pojawiło się mnóstwo komentarzy. Internauci twierdzą, że filmowy "Kevin" wygląda "zdrowo i szczęśliwie".