Jak informuje oficjalny portal 5. PA., celem ćwiczenia było sprawdzenie zdolności planowania, organizowania i prowadzenia działań bojowych przez dywizjon. Oprócz tego, zespół kontrolny kierowany przez dowódcę pułku płk. Jacka Kilińskiego postawił sobie za zadanie sprawdzenie kondycji ogniowej pododdziału oraz wybranych elementów systemów walki.

Początkowo zajęcia odbywały się na zmniejszonym poligonie artyleryjskim, jednak zgodnie z rozkazem, 1 października w godzinach wieczorno-nocnych pododdział przegrupował się na poligon w Wędrzynie, gdzie kontynuował ćwiczenia. Ogniowa część zajęć odbyła się z wykorzystaniem amunicji bojowej. Co ważne, w trakcie ćwiczenia dużą rolę odgrywali wcieleni do dywizjonu żołnierze rezerwy, którzy przy tej okazji mieli możliwość sprawdzenia swoich umiejętności — czytamy.

W zasadniczej mierze sprawdzeniu podlegało taktyczne działanie dywizjonu. Pododdział kilkukrotnie zmieniał rejony stanowisk ogniowych oraz był zmuszony do reagowania na zaistniałe problemy natury taktycznej — wyjaśnia portal lubuskiego pułku. 

Oprócz ćwiczącego 4. Dar, w zajęciach brały udział również elementy dywizjonu dowodzenia, którego żołnierze przy okazji zabezpieczenia systemu dowodzenia oraz kierowania ćwiczeniem doskonalili swoje umiejętności w kontekście zbliżającego się szkolenia poligonowego oraz głównego tegorocznego przedsięwzięcia jakim będzie ćwiczenie Anakonda-18 — podaje 5. PA.