Antoon Van Dyck był najzdolniejszym uczniem Rubensa. Urodzony w 1599 roku w Antwerpii, kształcił się najpierw u van Valensa, by przejść szybko do pracowni Mistrza, który powierzał mu do wykonania nawet rzeczy większe, jak choćby kartony ilustrujące historię Deciusa Musa. Swe szkolenie malarskie zakończył we Włoszech, gdzie studiował dzieła Tycjana. Szybko został malarzem zamożnych i szlachty, co sprawiło, że koledzy nadali mu przezwisko „Signor”. W 1632 roku został nadwornym malarzem królewskim i zamieszkał w Londynie. Portret dziewięcioletniej księżniczki Marii Stuart, który powstał by uczcić jej małżeństwo z Wilhelmem II Orańskim, ukończył w 1641 roku. Artysta zmarł zaledwie kilka miesięcy później.

Portrety właśnie przyniosły sławę malarzowi. Stworzył ich ponad 200. Często stosował on silne kontrasty barwne umieszczając swojego modela na tle bogatej, mięsistej tkaniny lub zbitej masy drzew, a obok zostawiając kawałek przestrzeni pejzażowej z kawałkiem nieba lub gładkiej ściany, jak to ma miejsce w przypadku portretu Marii Stuart. Taki rodzaj portretowania był potem często kopiowany przez artystów w późniejszych epokach.