– Odwracamy trend. W przeszłości, za czasów rządów koalicji PO–PSL, mieliśmy do czynienia ze „zwijaniem” się spółki, wyprzedażą aktywów, zaniedbaniem procesu modernizacji i zakupu taboru, co skutkowało utratą części rynku. W tym roku widać już zmianę, w pierwszym półroczu mieliśmy obroty na poziomie ponad 2,5 mld zł, czyli najwyższe w historii. Rośnie też masa ładunków przewożonych naszymi pociągami

– podkreśla Czesław Warsewicz, prezes PKP CARGO S.A. – Teraz kontrolujemy około połowy polskiego rynku, a liczymy, że w kolejnych latach przekroczymy 60 proc., a będziemy też poszerzać naszą aktywność na rynkach zagranicznych – mówi Warsewicz.

Klient buduje rynek 

Jak osiągnąć te cele? Prezes PKP CARGO nie ma wątpliwości, że kluczem do sukcesu jest przygotowanie jak najlepszej oferty dla klientów. Chodzi nie tylko o cenę usługi, choć ta jest z pewnością istotna, ale również o odpowiednią organizację przewozów. Klient musi przede wszystkim otrzymać swój ładunek w odpowiednim czasie i miejscu. – Nie chcemy się ograniczać jedynie do roli przewoźnika kolejowego. Kładziemy nacisk na rozwijanie kompleksowych usług logistycznych, które obejmują przewóz ładunków „od drzwi do drzwi”. Tego oczekuje od nas rynek, klienci i tym wymaganiom staramy się coraz lepiej sprostać – zaznacza Czesław Warsewicz.

Prezes PKP CARGO argumentuje, że jego spółka przygotowuje się również do zmian, jakie widać w transporcie kolejowym. Większość ładunków przewożonych koleją w Polsce to towary masowe, takie jak węgiel kamienny czy kamień budowlany (łącznie około 60 proc. ładunków). To wynika ze specyfiki naszej gospodarki, gdzie z jednej strony podstawą energetyki jest węgiel, z drugiej ogromne inwestycje w infrastrukturę drogową i kolejową spowodowały boom w przewozach kruszyw. I ta sytuacja jeszcze przez jakiś czas będzie trwała, bo szykuje się w kolejnych latach również budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego i ponad 1300 km nowych linii kolejowych do jego obsługi.

Później jednak struktura przewozów kolejowych w Polsce zacznie się zmieniać, co zresztą już widać po rosnącym udziale transportów intermodalnych w bilansie Grupy PKP CARGO. 

Specjalizacja: intermodalność

Co prawda przewozy kontenerów wydają się jeszcze nie mieć dużego znaczenia – to 4,4 mln ton ładunków w pierwszym półroczu 2018 r., czyli mniej niż 10 proc. całej przewiezionej masy – ale od kilku lat ten segment rynku cechuje się dużymi wzrostami. Z roku na rok przewozy intermodalne rosną w Grupie PKP CARGO o około 20 proc. i ta dynamika na pewno będzie się jeszcze długo utrzymywać. Chodzi tu zarówno o obsługę polskich portów morskich, jak i odbieranie ładunków jadących Nowym Jedwabnym Szlakiem. – Znaczenie intermodalu będzie rosło, a nasz rynek kolejowy będzie się stopniowo upodabniał do rynku zachodniego, gdzie dominują przewozy kontenerów – uważa Czesław Warsewicz. – Grupa PKP CARGO przygotowuje się do tego. Transporty intermodalne stają się jedną z naszych specjalizacji i tę ofertę będziemy rozszerzać z myślą o naszych obecnych i przyszłych klientach – zapewnia prezes Warsewicz.

W tym celu Grupa inwestuje w tabor, w jego modernizację i zakup nowych jednostek. Przykładem takich działań jest przetarg na zakup 936 platform intermodalnych, który został ogłoszony na początku września. Ponadto Grupa będzie inwestować w rozwój swoich terminali, w tym Małaszewicz, które są miejscem, gdzie dociera najwięcej pociągów jadących z Chin do Europy.

Ekspansja zagraniczna

Istotną częścią strategii rozwoju PKP CARGO jest ekspansja zagraniczna. Grupa stara się jak najlepiej wykorzystać położenie Polski na przecięciu szlaków handlowych północ–południe i wschód–zachód. W jaki sposób? Przede wszystkim przez nawiązanie współpracy z zagranicznymi partnerami. Temu służy podpisanie na początku września listów intencyjnych o współpracy z kolejami z Włoch – Mercitalia Rail i Litwy – Lietuvos Geležinkeliai. Powołane zostały grupy robocze, których zadaniem jest przygotowanie wspólnych ofert przewozowych w korytarzu północ–południe. Dobrze rysują się także perspektywy współpracy kolei towarowych z państw Grupy Wyszehradzkiej, które podpisały memorandum o współpracy. – Wcielamy w życie ideę Trójmorza. Jednym z celów współpracy państw naszego regionu jest rozwój gospodarczy Europy Środkowej, który – jak wskazywał premier Mateusz Morawiecki – będzie służył rozwojowi całej Europy. I kolej ma w tym procesie ogromne znaczenie. Współpraca kolejarzy powinna spowodować bowiem usprawnienie przewozów intermodalnych między polskimi portami, a portami leżącymi nad Adriatykiem i Morzem Czarnym – wskazuje Czesław Warsewicz. To ułatwi także kierowanie po Europie strumienia towarów transportowanego Nowym Jedwabnym Szlakiem.

Ponadto zagraniczna ekspansja PKP CARGO ma polegać również na akwizycji innych podmiotów i otwieraniu poza Polską biur handlowych. Przyczółki w Europie już istnieją, polski przewoźnik jest właścicielem spółki AWT działającej w Czechach, na Węgrzech i Słowacji. – Chcemy być obecni nie tylko w Europie, planujemy rozwijanie własnej działalności w Azji, przede wszystkim w Chinach, gdzie mogłoby np. powstać nasze biuro handlowe. PKP CARGO ma bowiem kompetencje i możliwości samodzielnego prowadzenia transportów intermodalnych między Chinami a Europą – argumentuje Czesław Warsewicz. – PKP CARGO staje się firmą globalną, realizujemy w ten sposób strategię rządu premiera Mateusza Morawieckiego, w której kolej ma być jednym z kół zamachowych polskiej gospodarki – podkreśla prezes Warsewicz.