"Nie mogę obiecać, że już w niedzielę zobaczymy Legię, jaką wszyscy chcemy oglądać. W przerwie na mecze reprezentacji ciężko pracowaliśmy. Poszukiwaliśmy własnej tożsamości. Ćwiczyliśmy rozwiązania w ofensywie i defensywie" - powiedział Ricardo Sa Pinto na piątkowej konferencji prasowej.

Spotkania Legii z Lechem od lat elektryzują kibiców.

"Wszyscy jesteśmy świadomi stawki tego meczu i liczę, że będzie to widoczne na boisku. To bardzo ważne, aby zawodnicy czuli odpowiedzialność za wynik. Widać progres, który jest efektem ciężkich treningów w ostatnim czasie" - ocenił portugalski szkoleniowiec.

W czwartek media obiegła nieoficjalna informacja, że z listy graczy zgłoszonych do gry w ekstraklasie skreślony został Eduardo da Silva.

"Nie mam informacji, aby do tego doszło. Przed meczem z Lechem mam duże pole manewru, choć do gry nie są jeszcze gotowi Marko Vesovic i William Remy. Mam nadzieję, że kibice ponownie będą naszym 12 zawodnikiem" - podkreślił Sa Pinto.