W niedzielny wieczór widzowie kanału Rossija 1 mogli obejrzeć szefa państwa - pozostającego u władzy od roku 1999 - jak na Syberii zbiera grzyby, spotyka się z górnikami, rozmawia z uczniami.


Władimir Putin jest nieustannie obecny na oficjalnych kanałach, lecz nowy program „Moskwa, Kreml, Putin” proponuje inny format pokazywania prezydenta – zauważa agencja AFP. Trzeba przyznać, że propaganda wchodzi właśnie na nowy poziom...

- To projekt (państwowego holdingu medialnego) WGTRK, a nie Kremla – przekonuje rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

Pytany o to, czy Kremlowi spodobał się sam format nowego programu, Pieskow odpowiedział, że niezręcznie mu komentować ten projekt.

- Dla nas ważne jest to, aby informacje na temat prezydenta i jego planu zajęć były podawane poprawnie i bez zniekształceń, a to, jak sądzę, się dzieje - powiedział Pieskow.

Agencja AFP pisze, że większość programu poświęcono wspieraniu stanowiska prezydenta w sprawie ogłoszonego w czerwcu projektu reformy emerytalnej. Plany podniesienia wieku emerytalnego wywołały protest dziesiątków tysięcy ludzi.

Putin powiedział w środę w wystąpieniu telewizyjnym, że podniesienie wieku emerytalnego w Rosji jest nieuniknione. Zaproponował złagodzenie pierwotnych planów i podniesienie wieku emerytalnego dla kobiet nie do 63, lecz do 60 lat, zapowiedział też szereg ulg dla przyszłych emerytów. Mężczyźni mają przechodzić na emerytury w wieku 65 lat. Obecnie wiek emerytalny dla kobiet to 55 lat, a dla mężczyzn - 60.

Mimo tych ustępstw ze strony Kremla w niedzielę na ulice znów wyszły tysiące Rosjan sprzeciwiających się zmianom. AFP przypomina wyniki sondaży ośrodka WCIOM, według których popularność Putina spadła w czerwcu do 64 proc. z 80 proc. w maju.