Manewry, które zakończą się 2 września, mają służyć przygotowaniu łotewskich sił zbrojnych do przeciwdziałania potencjalnemu zagrożeniu zarówno samodzielnie, jak i w ramach sił NATO. W ćwiczeniach tych poza Łotewskimi Narodowymi Siłami Zbrojnymi (NBS), Gwardią Narodową (ZS) oddziałami rezerwy oraz funkcjonariuszami straży granicznej i policjantami, a także pracownikami resortu obrony Łotwy biorą udział wojskowi z Albanii, Stanów Zjednoczonych, Czech, Estonii, Włoch, Kanady, Litwy, Polski, Słowenii, Słowacji, Hiszpanii i Polski. Stronę polską reprezentuje 15. Giżycka Brygada Zmechanizowana działająca w ramach Wielonarodowej Batalionowej Grupy Bojowej NATO. W ćwiczeniach tych bierze udział również prawie 100 żołnierzy z 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej (17 WBZ). W jej składzie znajduje się 26 różnych pojazdów, w tym kołowe transportery opancerzone Rosomak z wyrzutniami przeciwpancernymi pocisków kierowanych Spike. Na wyposażeniu kompanii znajduje się również wóz ewakuacji medycznej na podwoziu Rosomaka oraz wóz zabezpieczenia technicznego.

Po czterech latach intensywnych przygotowań będą to największe militarne ćwiczenia od uzyskania przez Łotwę niepodległości – oświadczył dowódca sił zbrojnych Łotwy gen. Leonīds Kalniņš. – Manewry te są nie tylko okazją do odbycia ćwiczeń przez armie łotewską, ale również dają możliwość sprawdzenia naszych zdolności obronnych

– dodał.

Manewry Namejs 18 odbywają się m.in. na poligonach Ādaži, Skrundas, Meža Mackeviču, Lāčusila, a także w 36 regionach Łotwy. Specjalnie na te okazję część prywatnych właścicieli udostępniła grunty oraz nieruchomości, na których mogą być prowadzone ćwiczenia. Z kolei firmy budowlane wypożyczyły na czas trwania Namejs 18 sprzęt ciężki, w tym buldożery. Manewry będą ponadto okazją do przetestowania mostów i innych przepraw podczas relokacji i przerzucania sił w różne części kraju. Przewodnicząca rady okręgu Skrunda Loreta Robežniece podkreśla wielką wartość, jaką stanowi współpraca Gwardii Narodowej z samorządem.

Myślę, że to bardzo ważne, iż samorząd, Gwardia Narodowa oraz cywile wspólnie działają dla dobra kraju

– oznajmiła polityk.

Podczas manewrów Namejs 18 realizuje się wiele scenariuszy, w tym tłumienie zamieszek. W rolę tłumu mają się wcielić żołnierze sił sojuszniczych. Ostra amunicja będzie używana jedynie w wyznaczonych strefach, jednak trening ma być bardzo realistyczny. Ma być również sprawdzianem tego, w jaki sposób Łotwa jest przygotowana na zagrożenia hybrydowe, podobne do tych, z którymi Ukraina mierzy się na wschodzie kraju.

Główny sprawdzian łotewskiej armii odbędzie się dzisiaj, kiedy rozpocznie się część ćwiczeń, w której będzie symulowany atak agresora. Ta rola przypadnie właśnie stronie polskiej, która wraz z pododdziałami z Litwy, Czech i Estonii „napadnie” na Łotwę.