Kard. Nycz zwracając się do uczestników pielgrzymki rowerowej powiedział, że tak się układa, że kilka pielgrzymek przechodzi obok Świątyni Opatrzności Bożej, wchodzi do niej, a niektóre z nich uczestniczą w mszy świętej. Dodał, że jest to "prawidłowy kierunek takiego duszpasterskiego rozwoju pielgrzymki, w oparciu o takie szczególne miejsce, jakim jest od kilku lat Świątynia Opatrzności Bożej".

- Dziękuję, że jesteście tutaj dzisiaj, wyruszając z Warszawy w Rowerowej Pielgrzymce do Częstochowy, gdzie się spotkamy 14 sierpnia, w tym dniu, kiedy wchodzi Pielgrzymka Akademicka, kiedy wchodzi Pielgrzymka Paulińska, Wojskowa, Niepełnosprawnych, Pallotyńska. Będzie to taki warszawski piękny ważny dzień w Częstochowie

- powiedział kard. Nycz.

Zwrócił się do uczestników pielgrzymki z prośbą, aby to Świątynię Opatrzności Bożej "wpisywali w swoje własne serce". Poprosił, żeby tutaj przychodzili nie tylko wtedy, kiedy jadą rowerami do Częstochowy na pielgrzymkę, ale także w ciągu roku. Dodał, że jest to świątynia zapraszająca całą Warszawę, całą Polskę jako Sanktuarium Bożej Opatrzności.

Metropolita warszawski zaznaczył też, że różni ludzie pielgrzymują, każdy pielgrzymuje tak, jak go stać.

- Jedni pielgrzymują pieszo, a niektóre z pielgrzymek w Polsce są bardzo długie, zwłaszcza z północy Polski. Zawsze, czy to jest pielgrzymka rowerowa, czy piesza, czy nawet pielgrzymka autokarowa, to zawsze jest ona obrazem życia człowieka, bo nasze życie jest pielgrzymowaniem

 - podkreślił kard. Nycz.

Zaznaczył jednocześnie, że jesteśmy pielgrzymami i żeby sobie to przypomnieć, żeby to przeżyć, żeby wystarczyło sił na cały rok pielgrzymowania do Pana Boga "drogą przykazań, drogą błogosławieństw, drogą pięknego życia, czasem jest potrzebna ta pielgrzymka, która w sposób intensywny w ciągu kilku dni, to pielgrzymowanie przypomina".

Zwracając się do uczestników Pielgrzymki Rowerowej na Jasną Górę, Kard. Nycz powiedział:

"Jesteście świadkami, że jest coś i jest Ktoś, Kto prowadzi was do Częstochowy. Ktoś, Kto was duchowo zaprasza i ten Ktoś - Pan Bóg, Matka Najświętsza, każe wam jadąc dawać świadectwo, swoją uprzejmością, swoim uśmiechem, swoją pomocą jeden drugiemu, również tym, których będziecie spotykać na drodze, i u których będzie mieszkać, by ludzie poznali, że żyjecie Ewangelią, a nie tylko głosicie ją ustami".

Na zakończenie metropolita warszawski zwrócił do pątników się też z prośbą, aby podczas pielgrzymki podejmowali nie tylko intencje osobiste, ale także za wszystkie intencje Kościoła w Polsce, Kościoła Powszechnego, a także w intencji archidiecezji warszawskiej, poczynając od rodzin, młodzieży, jak również w intencji powołań kapłańskich i zakonnych.

Przewodnik Warszawskiej Pielgrzymki Rowerowej ks. Konrad Dmochowski powiedział w rozmowie z dziennikarzami, że w czasie jazdy rowerem na Jasną Górę jest więcej czasu na integrację i rozmyślanie. Natomiast konferencje i modlitwy odbywają się na postojach, na noclegach.

Zapytany, jaki jest przedział wiekowy uczestników Warszawskiej Pielgrzymki Rowerowej. ks. Dmochowski odpowiedział, że najmłodsza uczestniczka ma trzy lata i jedzie na w przyczepce z rodzicami, a najstarszy pątnik ma 83 lata. W pielgrzymce uczestniczy dwóch niewidomych, którzy jadą pod opieką swoich żon, a także dwie siostry zakonne.