Resort rolnictwa podał, że dotychczas oszacowane straty spowodowane tegoroczną suszą przekraczają 1,2 mld zł. Szkody odnotowano w 134,6 tys. gospodarstw, a powierzchnia upraw dotkniętych klęską wynosi 2,2 mln ha. Najwięcej poszkodowanych gospodarstw znajduje się w województwach: wielkopolskim (38,9 tys. gospodarstw), podlaskim (16,3 tys.) i zachodniopomorskim (13,7), najmniej - w woj. mazowieckim (na razie jest to 140 gospodarstw), śląskim (589) i kujawsko-pomorskim (624).

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski wczoraj zapowiedział, że w październiku rząd uruchomi wypłaty zaliczek na poczet dopłat bezpośrednich dla rolników na poziomie dotąd niespotykanym, po to, by mimo suszy utrzymać płynność finansową gospodarstw rolnych.

To jest kilkanaście miliardów złotych, które rząd wyłoży - bo Unia Europejska refunduje to dopiero po jakimś czasie - żeby utrzymać płynność finansową gospodarstw

- mówił minister rolnictwa.

Zaznaczył, że jeśli straty z powodu suszy będą "przekraczać poziomy, których się spodziewamy", premier Mateusz Morawiecki nie wykluczył nowelizacji tegorocznego budżetu.

Polskie Stronnictwo Ludowe zorganizowało konferencję w sejmie.

Według szacunków Władysława Kosiniaka-Kamysza przeprowadzonych we wszystkich województwach straty związane z suszą sięgają 2,5 mld zł.

Są ponad dwukrotnie wyższe od tego, o czym mówi dzisiaj ministerstwo rolnictwa

- mówił podczas konferencji prasowej w sejmie szef PSL.

Nie ma ze strony rządu jasnego komunikatu, kiedy będą wypłacone odszkodowania, dlatego wnioskujemy dzisiaj do ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego o wypłatę zaliczek jak najszybciej, o prawdziwe umorzenie składek do KRUS-u, o pomoc samorządom, a nie zrzucenie winy na samorządowców, o wsparcie w umorzeniu podatku rolnego i rekompensatę z budżetu państwa

 - dodał Kosiniak-Kamysz.

Jan Krzysztof Ardanowski odniósł się do sprawy.

Czekamy, aby szacunki spłynęły z gmin. Dopóki nie będzie tych danych, nie możemy podjąć się wypłat, ale mamy przygotowane pieniądze

– powiedział. I zwrócił się do szefa ludowców o pokazanie swoich „wyliczeń”.

Słyszałem, że przedstawiciele PSL dysponują jakimiś danymi, może są jakimiś jasnowidzami. Proszę, aby jutro pan Kosiniak-Kamysz przyniósł te dane, aby zobaczyć, czy są wiarygodne. Czekam cały dzień. W tej chwili szacunki wskazują na straty przekraczające nieco ponad miliard zł

– zaznaczył szef resortu rolnictwa.

Ardanowski przypomniał jak działał rząd PO-PSL gdy była susza w 2015 roku. Na pomoc rolnikom przeznaczyli wówczas „nieco ponad 400 mln zł” - a obecny rząd ponad dwa razy więcej.