Legia w tym sezonie fatalnie rozpoczęła przygodę z europejskimi pucharami. Mistrz Polski pokonał Cork City w eliminacjach Ligi Mistrzów, ale odpadł już na następnej przeszkodzie - ze słowackim Spartakiem Trnawa. Eliminacje Ligi Europy miały być łatwiejsze, bowiem na drodze Legii stanął mistrz Luksemburga. Jak się okazało, przeszkoda nie do przejścia przy Łazienkowskiej.

W 24. minucie trybuny zamarły, gdy Clement Couturier wpakował piłkę do siatki i dał prowadzenie gościom.

Trzy minuty później wyrównał Carlitos, ale jeszcze przed przerwą czerwoną kartką ukarany został obrońca Wojskowych Inaki Astiz. W drugiej połowie jedyną bramkę - z rzutu karnego - strzelili piłkarze z Luksemburga, konkretnie David Turpel. Wynik nie uległ już zmianie - drużyna z Luksemburga wygrała 2:1 i w rewanżu u siebie będzie na uprzywilejowanej pozycji.

Mało tego, śmiało można stwierdzić, że to... F91 Dundelange jest w chwili obecnej faworytem tej rywalizacji.

Piłkarze Legii Warszawa przegrali u siebie z F91 Dudelange z Luksemburga 1:2 (1:1) w pierwszym meczu trzeciej rundy eliminacji Ligi Europejskiej. Rewanż za tydzień w Luksemburgu. Rewanż w Luksemburgu nie będzie dla Legii łatwym zadaniem - odpadnięcie na tym etapie uznane będzie za ogromny wstyd. Plamę zmazać może jedynie wysoka wygrana w rewanżu i awans do czwartej rundy eliminacji. Ale czy Legię obecnie na to stać?

Legia Warszawa - F91 Dudelange 1:2 (1:1)

Bramki: 0:1 Clement Couturier (24), 1:1 Carlitos 27, 1:2 David Turpel (62-karny)

Czerwona kartka: Legia - Inaki Astiz (44-za faul)

Żółte kartki: Legia – Cafu; F91 Dudelange – Edisson Jordanov, Tom Schnell.

Sędzia: Kalis Ozkahya (Turcja). Widzów: ok. 9 tys