„Deszcze spadły na ograniczonym terenie. Dały się we znaki głównie w rejonie Żywca, Rychwałdu i Rychwałdku. Tam mieliśmy najwięcej pracy. Strażacy interweniowali ok. 25-30 razy. Większość wezwań dotyczyła niedrożnych przepustów. Ponad dziesięciokrotnie wypompowywaliśmy wodę z piwnic” – powiedział rzecznik żywieckiej straży pożarnej Marek Tetłak.

Obfite opady doprowadziły do szybkiego wzrostu poziomu wody w rzece Koszarawie. Ok. godz. 17 w Pewli Małej przekraczała ona stan ostrzegawczy. Z biegiem czasu poziom zaczął opadać.

Nagły przybór solidnie wystraszył trójkę wypoczywających na rzecznej wysepce ze żwiru nieopodal amfiteatru Pod Grojcem w Żywcu. „Trzy osoby, które wypoczywały przy grillu, zostały całkowicie zaskoczone nagłym wzrostem poziomu wody. Wezwali pomoc. Ewakuowali ich strażacy” – powiedział Tetłak.