Ciężarówkę zatrzymał do kontroli patrol z opolskiego Urzędu Celno-Skarbowego.

Już po wstępnych oględzinach ładunku celnicy uznali, że mają do czynienia z odpadami budowlanymi zmieszanymi z innymi śmieciami o silnym zapachu stęchlizny.

Ponad 24 tony wymieszanych śmieci miało trafić do firmy w Polsce zajmującej się przywozem odpadów w postaci paliw alternatywnych.

W tej sytuacji zwrócono się o opinię do Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska. Wstępna ocena WIOŚ zakwalifikowała zatrzymany ładunek jako nielegalnie przywiezione odpady. Potwierdziły się zatem podejrzenia celników.

Po otrzymaniu formalnej opinii zostanie złożone oficjalne zawiadomienie do Głównego Inspektora Ochrony Środowiska.

Nielegalny międzypaństwowy przywóz odpadów jest zagrożony karą od 3 do 5 lat więzienia.

CZYTAJ WIĘCEJ: Koniec z mafią śmieciową! Minister środowiska zapowiada bezwzględną rozprawę

Problem nielegalnego transportu zagranicznych odpadów do Polski porusza w najnowszym wydaniu tygodnika "Gazeta Polska" Dorota Kania w tekście "Śmieciowe eldorado".

Również w programie "Koniec systemu" skalę problemu przedstawiał wiceminister środowiska, Sławomir Mazurek.