W 2012 roku grupa Energa dość niespodziewanie wycofała się z planowanej budowy bloku C elektrowni w Ostrołęce. Dla wschodniej Polski był to duży cios, bo przecież elektrownia miała być ogromną szansą na rozwój całego regionu. Za kadencji PO-PSL uważano jednak inaczej. Dziś wielka inwestycja staje się faktem. Konsorcjum GE Power i Alstom Power Systems będzie wykonawcą ostatniej węglowej elektrowni w Polsce, co dziś potwierdzono zawartą umową.

- Wyrażam zadowolenie, że dochodzi do podpisania tego kontaktu. Mam nadzieję, że budowa rozpocznie się szybko, bo jak usłyszałem - wszyscy są przygotowani. Od 2015 roku zużycie energii elektrycznej w Polsce wzrosło o 5 procent. To właśnie jeden duży blok energetyczny. Realizacja tego projektu spowoduje, że będę miał mniej nieprzespanych nocy. Ta decyzja spowoduje nie tylko pewne uspokojenie u nas. Jesteśmy dobrymi sąsiadami dla państw bałtyckich. Budowa tego bloku zapewnia stabilną energetyczną synchronizację państw bałtyckich z systemem energetycznym Unii Europejskiej - mówił minister energii Krzysztof Tchórzewski, który osobiście wziął udział w uroczystości.

Szef resortu energii podkreślił, że rząd dąży do tego, by poziom życia obywateli był podobny jak w całej Unii Europejskiej. Jak przyznał...

To największa inwestycja na wschodniej części Polski od 1990 roku. Jeżeli weźmiemy pod uwagę podobną inwestycję, która miała miejsce w Kozienicach, tam w ciągu dwóch najgorętszych lat na placu budowy było zatrudnionych 120 firm, a wielkość zatrudnienia dochodziła do 7 tysięcy ludzi. To wielkie miejsce do zatrudnienia na tej troszeczkę gołej przemysłowo wschodniej części Polski. To jeden z większych placów budowy w Polsce, przybędzie tu fachowców, ludzie się dokształcą.

Starania o budowę nowej elektrowni w Ostrołęce doskonale pamiętają parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości. Poseł Arkadiusz Czartoryski i senator Robert Mamątow byli jednymi z tych, którzy walczyli o zmianę niekorzystnej decyzji wydanej przez ówcześnie rządzących. Przed sześcioma laty zablokowano budowę, choć wcześniej włożono mnóstwo wysiłku i pieniędzy w przygotowanie terenu pod inwestycję. O tym, jak za rządów PO-PSL traktowano nie tylko tę inwestycję, ale także parlamentarzystów, osobiście mówił poseł Czartoryski.

W 2007 roku padły pierwsze zapewnienia, że Energa rozpocznie prace nad budową nowej elektrowni w Ostrołęce. Był trudny rok 2012, kiedy projekt został zawieszony i zamknięty. Pamiętam, że z senatorem Robertem Mamątowem byliśmy wtedy w siedzibie Energa SA. Nikt nie odważył się z nami spotkać, nikt nam nie podał ręki. Dzwoniłem wtedy do ministra Tchórzewskiego, a Krzysztof powiedział: "Arku, będzie taki czas, kiedy zmieni się rząd i powrócimy do tego projektu". Z całego serca dziękujemy panu ministrowi za wieloletnią determinację.

Niezwykle zadowolony z podpisania umowy na wykonanie bloku C elektrowni w Ostrołęce był Arkadiusz Siwko, prezes Energa SA. Złożył on podziękowania osobom, bez których nie byłoby możliwe doprowadzenie tej inwestycji do szczęśliwego końca.

Bez pana premiera Jarosława Kaczyńskiego, premiera Mateusza Morawieckiego i całego rządu nie byłyby możliwe decyzje o rozwoju gospodarczym kraju i inwestycji, która stanowi nowe miejsca pracy, buduje bezpieczeństwo gospodarcze i energetyczne. Bez zaangażowania, determinacji i nadzoru ministra Krzysztofa Tchórzewskiego ta inwestycja by nie powstała - mówił Siwko.

Prezydent Ostrołęki Janusz Kotowski nie ukrywał wzruszenia decyzją o podpisaniu umowy na budowę elektrowni. - To dla regionu wyjątkowy prezent. To co jest szansą dla tej wyjątkowej, bohaterskiej ziemi, przekazujecie nam w 100-leciu odzyskania przez Polskę niepodległości. Różne obszary dziś łączymy. Z jednej strony 100 lat od odzyskania niepodległości, kiedy Polacy mówili, że Polska znów jest wolna. A polska energetyka jest utrzymaniem i utrwalaniem tej niepodległości - stwierdził.

Obecny podczas uroczystości radca ds. ekonomicznych w ambasadzie USA John Armstrong podkreślił, że podpisana umowa świadczy o tym, że dla Polski i USA bezpieczeństwo energetyczne jest sprawą szczególną. Przekazał także serdeczne życzenia i gratulacje od władz Stanów Zjednoczonych.

Kiedy rozpocznie się budowa elektrowni? Dokładnej daty nie można jeszcze podać, choć minister Tchórzewski wyraził nadzieję, że ekipy na placu budowy pojawią się jak najszybciej, najlepiej jeszcze w tym roku. Obietnica wyborcza, którą złożyli Jarosław Kaczyński i Beata Szydło, staje się faktem.