Na rozprawę zostali wezwani m.in.  beneficjenci decyzji zwrotowych: Brygida Kinga Goworek i Małgorzata Rogozińska-Dzik oraz ich pełnomocnik Krzysztof Dębski. Wezwana została także prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz, która się tradycyjnie nie stawiła.

Podczas przesłuchania pełnomocnika doszło do ciekawej sytuacji. Członkowie komisji przyznali, że może ona rzutować na prawdomówność świadka.

Na pytanie posła Mosińskiego: Jakie były relacje między świadkiem Dębskim, a spółką INVISTA, przesłuchiwany odpowiedział, że spółka Invista zleciła mu tylko prowadzenie sprawy roszczeń do nieruchomości Emilii Plater 15. 

Z kolei, pytany, czy był akcjonariuszem spółki - świadek stanowczo zaprzeczył. Chyba jednak nie przemyślał dobrze swojej odpowiedzi i nie docenił komisji, bo poseł Mosiński szybko zweryfikował jego słowa, cytując oświadczenie o zbyciu przez Dębskiego akcji spółki.

Lekko zakłopotany świadek stwierdził, że nie uważał się nigdy za akcjonariusza, pomimo posiadania akcji.

Pozostawiamy to bez komentarza. Oceńcie Państwo sami.