Prezydent USA odniósł się do aneksji Krymu:

- Nie umiem powiedzieć, co się stanie z Krymem, ale nie podoba mi się to, co się stało.  [...] Do aneksji Krymu doszło za prezydentury Baracka Obamy; ja nie pozwoliłbym na to – zadeklarował.

 Dalej było jeszcze ostrzej. W pewnym momencie Trump odniósł się do samego Władimira Putina i ostrzegł przed zagrożeniem z jego strony.

- Nie chcę, by prezydent Rosji Władimir Putin był zagrożeniem dla Europy lub USA - dlatego mamy NATO – mówił Donald Trump.

Reuters informuje, że Trump „znacznie zaostrzył ton” w kwestii wydatków na obronność, mówiąc o Niemczech, Hiszpanii i Belgii.

- Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg podczas trwającego w Brukseli szczytu Sojuszu zwołał dodatkową sesję poświęconą kwestii tych wydatków - poinformował  szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy, Krzysztof Szczerski.

Jak zaznaczył, jest to sesja zamknięta z udziałem tylko przywódców państw Sojuszu Północnoatlantyckiego. Prezydentów krajów partnerskich NATO - Ukrainy i Gruzji - poproszono o opuszczenie sali, w której odbywa się szczyt Sojuszu.