Kierujący pracami Sądu Najwyższego sędzia Józef Iwulski zapowiedział na antenie Polsat News, że będzie wypłacał wynagrodzenie prof. Małgorzacie Gersdorf takie, jak każdemu innemu pracownikowi świadczącemu pracę, czy korzystającemu z urlopu. Jak informował zespół pracowy SN, sędzia Gersdorf ma przebywać na urlopie do 19 lipca.

Odnosząc się do tej deklaracji Iwulskiego wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha zwrócił uwagę, że pełne wynagrodzenie Małgorzacie Gersdorf się nie należy.

- Z tego co wiem, jest wypowiedź kierującego Sądem Najwyższym, że zamierza jej tak normalnie) wypłacać. Co to znaczy „normalnie”? Moim zdaniem normalnie to znaczy 75 proc. uposażenia tak, jak dla sędziego w stanie spoczynku - powiedział Mucha.

Jednocześnie Paweł Mucha podkreślił, że jeżeli prof. Gersdorf będzie miała wypłacane pełne uposażenie, to „jest roszczenie o zwrot tego wynagrodzenia, które jest nienależne”.

- Sędziowie w Sądzie Najwyższym zarabiają bardzo godnie i to są bardzo przyzwoite pieniądze i bardzo dobrze. Natomiast to nie jest tak, że te 75 proc. to jest taka kwota, które powoduje jakieś zubożenie nagłe, ale te 25 proc. jest po prostu nienależne - dodał prezydencki minister.