CZYTAJ RÓWNIEŻ: Szok... Prezes Sądu Najwyższego Józef Iwulski był oficerem LWP i szkolonym żołnierzem WSW!

CZYTAJ WIĘCEJ: Opinia służbowa WSW o Iwulskim: "predyspozycje na oficera WSW, przestrzega tajemnicy"

Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie 3 kwietnia, w dniu następującym po upływie trzech miesięcy od tego terminu w stan spoczynku przeszli z mocy prawa sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia. W związku z tym od 4 lipca przestali - według ustawy - pełnić swoje funkcje. Mogą dalej orzekać, jeśli w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie przez nich stanowiska sędziego SN.

Małgorzata Gersdorf, która ukończyła 65. rok życia, nie złożyła takiego oświadczenia. Gersdorf - wybrana na I prezesa SN w 2014 r. - podkreślała wielokrotnie, że kadencja I prezesa SN zgodnie z konstytucją trwa 6 lat.

Według komunikatu Kancelarii Prezydenta sędzia Józef Iwulski od 4 lipca - z mocy ustawy, a nie decyzji I prezesa SN - kieruje pracami Sądu Najwyższego.

Laskowski zapytany w Polskim Radiu 24, jaki jest obecny status sędzi Małgorzaty Gersdorf, czy nadal pełni funkcję I prezes SN odpowiedział, że "uważa, że nadal (jest) I prezesem Sądu Najwyższego". "Nie jestem w tym poglądzie odosobniony, bo razem ze mną wyznają go wszyscy w zasadzie sędziowie Sądu Najwyższego" - podkreślił sędzia.

Rzecznik SN został też zapytany o sprawę uposażenia Małgorzaty Gersdorf podczas trwającego obecnie jej urlopu.

Pan prezes Iwulski w tej sprawie już podjął decyzję i dzisiaj ją ogłosił wręcz, że będzie wypłacał wynagrodzenie, czyli takie jak każdemu innemu pracownikowi świadczącemu pracę lub korzystającemu z urlopu. Decyzja jest w tej sprawie podjęta. Ona jest zgodna także z tym poglądem, że pani prezes jest I prezesem Sądu Najwyższego i taki mamy stan na dzisiaj - oświadczył sędzia Laskowski.

Pytany, na jakiej podstawie wnioskuje, że Gersdorf pełni nadal funkcję I prezes SN, Laskowski odpowiedział: "wnioskujemy tak wprost z konstytucji".

To akurat nie wymaga wielkiego przygotowania prawniczego. Lektura stosownego przepisu konstytucji prowadzi do wniosku, że kadencja I prezesa Sądu Najwyższego trwa 6 lat i wiadomo, kiedy w przypadku pani prezes powinna się zakończyć, to jest kwiecień 2020 r.

- mówił rzecznik SN. Jak dodał, "nie można w drodze ustawy, czyli aktu normatywnego niższego rzędu niż konstytucja, wprowadzać w trakcie gry dodatkowych warunków".