Jest strażnikiem pamięci narodowej, drogowskazem i przykładem, jak kochać wolną Polskę, jak jej służyć nie tylko w warunkach wojennych, ale i pokoju. Przeszedł piekło sowieckiej zsyłki, ale potem, tak jak jego koleżanki i koledzy wyprowadzeni przez gen. Władysława Andersa z nieludzkiej ziemi, stał się żołnierzem armii zwycięstwa, która przynosiła wolność Europie. Dzięki takim ludziom jak pan profesor, jak pan pułkownik, nigdy w nas, Polakach nie umarła nadzieja na to, że Polska będzie wolna.

– mówił o prof. Narębskim szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk, który wręczył akt mianowania na wyższy stopień wojskowy. Kasprzyk podkreślił, że pułkownik Narębski należy do pokolenia, które nigdy się nie poddaje i nie poddało, oraz że od najmłodszych lat służył wartości, która dla Polaków jest najważniejsza – niepodległości.

Kasprzyk, dziękując kombatantowi za niezłomność, zwracał też uwagę, że jest on przedstawicielem świata nauki – geologiem, a „nauka to też służba niepodległej Polsce”. Żołnierz spod Monte Cassino służy także radą młodszym pokoleniom, jak i gdzie obchodzić kolejne rocznice bitew, w których we Włoszech uczestniczyli Polacy.

Wojciech Narębski wspominał bitwy na terenie Włoch, rozegrane podczas II wojny światowej. Zwrócił uwagę na przypadającą 74. rocznicę walk o Ankonę (trwały one od 18 czerwca do 18 lipca 1944 roku). Mówiąc o kampanii adriatyckiej zauważył, że Polakom podlegał ponad 20-tysięczny włoski korpus wyzwolenia.

Podkreślam zawsze, mamy bardzo wielu przyjaciół we Włoszech. 

– powiedział Narębski.