Oznacza to wzrost liczby podróżnych w skali roku o ponad 10 proc. przy średniej dla Europy 7 proc.

Największym portem pozostaje Lotnisko Chopina w Warszawie, które obsłuży w tym roku ponad 16 mln podróżnych. W ten sposób stołeczne lotnisko niebezpiecznie zbliży się do granicy przepustowości wynoszącej 20 mln. Najszybciej rośnie jednak port w Katowicach, który zanotował wzrost o 46,7 proc. w porównaniu z I połową 2017 r.

Jak podaje gazeta, coraz lepiej radzą sobie również te najmniejsze polskie lotniska. Dla Bydgoszczy czerwiec 2018 z 43,3 tys. odprawionych pasażerów był najlepszym miesiącem w historii. Do wzrostu po minimalnym spadku w I kwartale powrócił także najmłodszy polski port – Olsztyn Mazury i rozwija się zgodnie z prognozami.