"Zastosowane zostają działania kompensujące w postaci dodatkowych, podwyższonych stawek ceł importowych w wysokości od 25 proc. do 40 proc. wartości wwożonego towaru"

- poinformował Orieszkin cytowany w komunikacie ministerstwa gospodarki.

Cłami tymi obłożone zostają pewne towary z USA, których odpowiedniki są produkowane w Rosji.

Chodzi w szczególności o niektóre rodzaje sprzętu budowlanego, sprzętu z branży naftowo-gazowej, narzędzia do obróbki metalu, światłowody.

Rosja zapowiadała wcześniej takie działania odwetowe. W piątek odpowiednie rozporządzenie podpisał premier Dmitrij Miedwiediew.

Ministerstwo gospodarki poinformowało ponadto, że Rosja może wprowadzić dalsze "działania kompensujące" w marcu 2021 r., tj. gdy miną trzy lata od czasu wprowadzenia ceł przez stronę amerykańską. Rosja może to również uczynić w przypadku, gdy w Światowej Organizacji Handlu (WTO) zapadnie decyzja o tym, iż działania USA nie są zgodne z przepisami WTO.

Orieszkin poinformował, że wprowadzenie przez USA ceł spowodowało straty dla eksporterów rosyjskich w wysokości 537,6 mln dol. Tyle kosztowały rosyjskich dostawców cła, które muszą płacić w Stanach Zjednoczonych. Podwyższenie ceł przez Rosję pozwoli na zrekompensowanie jedynie części tych strat, w wysokości 87,6 mln dol. - wyjaśnił minister gospodarki.

8 marca prezydent USA Donald Trump podpisał rozporządzenie nakładające cła na import stali w wysokości 25 proc., a na import aluminium - 10 proc.

Według kwietniowego komunikatu WTO Rosja wystąpiła do tej organizacji o odszkodowania od USA za cła importowe.