Wywiad został nagrany podczas Forum Wizja Rozwoju w Gdyni, gdzie gościem specjalnym był minister Kwieciński, i wyemitowany w dzisiejszym programie "Ekonomii Raport Flesz" w Telewizji Republika.

TS: Chyba jest to jeden z najlepszych okresów tego rządu pod względem gospodarczym. Takich wskaźników po dwóch i pół roku chyba się nie spodziewaliście, kiedy przejmowaliście władzę. Nadwyżka budżetowa 9 miliardów za kwiecień, silny wzrost gospodarczy…

JK: Byłem jednym z największych optymistów, ale proszę pamiętać pod jaką presją nasz rząd był na początku, pod koniec 2015 roku i na początku roku 2016, gdzie krytyk poczynań rządu, a szczególnie jego planów, była olbrzymia. W tej chwili mało kto się z tego wyśmiewa, bo widać wyraźnie, że to nie tylko my mówimy o sukcesach naszego rządu, ale potwierdzają to międzynarodowe instytucje finansowe, agencje ratingowe. To jest jeden z najlepszych, jeśli w ogóle nie najlepszy, okres w dokonaniach gospodarczych polskich rządów po roku 1989, czyli od początku procesu transformacji. Parę dni temu podał dane Eurostat odnośnie PKB poszczególnych krajów. W roku 2017 PKB wzrósł o 2 punktu procentowe w stosunku do roku 2016. W tej chwili PKB Polski, mierzone siłą nabywczą, to jest 70 procent średniej unijnej. Rok temu to było 60 procent. Gdzie nie spojrzymy, mamy bardzo dobrą sytuację gospodarczą. Obszar inwestycji również zaczyna działać. Ten silnik dla gospodarki w postaci inwestycji, też zaczyna bardzo silnie wpływać na gospodarkę, co zresztą widzimy np. w tym, że wiele samorządów ma problemy w rozstrzyganiu projektów. Dlaczego? Ponieważ inwestycji jest dużo, czyli podaż inwestycja na rynek jest spora. Jest olbrzymi popyt na pracę, a to powoduje wzrost cen wykonawstwa i materiałów. 

Ale nie widać wzrostu inflacji…

Inflacja jest absolutnie pod kontrolą. 

Jak to się dzieje: rosną płace, wzrosły też ceny paliw na rynkach międzynarodowych, w Polsce tylko nieznacznie, natomiast ogólny poziom inflacji praktycznie się nie zmienia. Czym jest to spowodowane?

Jest to efektem polityki naszego rządu, nie tylko mojego ministerstwa, a całego rządu. Również działań narodowego banku polskiego, które powodują, że przy tym bardzo silnym wzroście gospodarczym, na poziomie przekraczającym w tej chwili 5 procent – to jest drugi najlepszy wynik w Unii Europejskiej i najlepszy wśród dużych gospodarek, wyprzedza nas tylko Łotwa – mamy zrównoważony, wysoki wzrost gospodarczy. Ważne są też inne wskaźniki: mamy niski poziom bezrobocia, zwiększone zatrudnienie wśród osób starszych, osób młodych…

Mimo obniżenia wieku emerytalnego, więcej osób pracuje w wieku emerytalnym.

Absolutnie, więcej osób pracuje a praca stała się dla nich atrakcyjniejsza. Również firmy są gotowe więcej płacić, jak również nie mamy problemu z akomodacją napływu przybyszów ze wschodu, migrantów ekonomicznych, np. Ukraińców. Co ważne, mamy zrównoważony, ale wysoki wzrost wynagrodzeń na poziomie 5-7 procent. Jest powyżej PKB, ale proszę pamiętać, że przez ostatnich kilkanaście lat rosło PKB, rosła produktywność, ale nie rosły płace. Wreszcie nasze społeczeństwo zaczyna korzystać z dobrobytu wzrostu gospodarczego. To na czym nam zależy – rosną firmy. I nadal mamy też duży napływ inwestycji zagranicznych tzw. zielonych, czyli gdzie mamy zakłady budowane od podstaw.