Wszystko zaczęło się w poniedziałek w Warszawie, kiedy to z 80-latkiem skontaktowały się osoby przedstawiające się jako „oficer CBŚ” oraz „prokurator”. Mężczyźni poinformowali go, że jego oszczędności znajdujące się na koncie są zagrożone, ponieważ w banku działa „szajka”. Gdy poszkodowany zgodził się wziąć udział w fikcyjnej akcji, okazało się, że bank jest jeszcze nieczynny i ma wrócić do domu, a następnie przekazać wskazanej osobie biżuterię i kosztowności ukryte w mieszkaniu. Nic nie podejrzewający poszkodowany wykonał polecenia tracąc mienie warte około 600 tys. zł. Gdy się zorientował, że został oszukany zgłosił sprawę Policji i w tym momencie do akcji wkroczyli prawdziwi funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, wsparci przez policjantów z Komendy Stołecznej Policji.

- Wszelkie informacje oraz zebrany materiał wskazywał, że w sprawę mogą być zamieszane trzy osoby tj.: Michał K. (25 lat), Tomasz O. (24 lat) i Mariusz M. (28 lat). Według ustaleń policjantów członkowie grupy mieli określone role tj.: „logistyka”, „werbownika” oraz „odbieraka”. Podczas przeszukania mieszkania Michała K. policjanci znaleźli wyłudzoną złotą biżuterię, złote monety oraz złote wyroby jubilerskie. W wyniku wykonywanych czynności policjanci CBŚP, w mieszkaniach zatrzymanych ujawnili i zabezpieczyli również telefony komórkowe, karty SIM, a nawet marihuanę. Kosztowności, warte 600 tysięcy złotych utracone przez pokrzywdzonego zostały odzyskane w całości i po wykonaniu kompleksowych czynności zostaną zwrócone właścicielowi. Całość materiałów w sprawie została poddana szczegółowej analizie przez funkcjonariuszy CBŚP – informuje policja.

Na tym jednak cała sprawa się nie zakończyła. Już następnego dnia policjanci CBŚP, w wyniku dynamicznych działań, zatrzymali „na gorąco” 26-letniego Konrada B. gdy próbował wyłudzić ponad 32 tys. zł, 301 dolarów oraz 700 euro, od kolejnej osoby, tym razem 79-latka.

- Zatrzymany jest podejrzany o to, że podawał się za funkcjonariusza Policji, zmanipulował pokrzywdzonego, który pobrał pieniądze z banku a także zabrał oszczędności, które przechowywał w miejscu zamieszkania i przekazał je przystępcy zgodnie z poleceniem, jakie zostało mu wydane mu przez telefon – relacjonuje policja.

Podejrzany o przestępstwo mężczyzna, został zatrzymany a środki pieniężne odzyskane. Także w tym przypadku odzyskane pieniądze zostaną zwrócone pokrzywdzonemu, bezzwłocznie po wykonaniu wszystkich niezbędnych czynności śledczych.

Z ustaleń policjantów wynika, że podejrzany działał w tej samej grupie przestępczej co wcześniej zatrzymani mężczyźni.

Czterech zatrzymanych doprowadzono do Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, gdzie ogłoszono im zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i oszustwa. Wszystkim grozi kara pozbawienia wolności nawet do 12 lat.