Obraz „Zesłanie Ducha Świętego” zaginął po 1945 r., a odnaleziony został kilkadziesiąt lat później – w 2007 r. Musiał przejść długi i żmudny proces restytucji, aby można go było włączyć do zbiorów Muzeum Narodowego w Gdańsku. 

W Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Departamencie Dziedzictwa Kulturowego za Granicą i Strat Wojennych działa specjalny Wydział ds. Restytucji Dóbr Kultury, który poszukuje naszych strat. Okazuje się, że nie wszystkie poszukiwane dobra kultury znajdują się poza granicami Polski, te dzieła odnajdują się także na terenie kraju, tak jak w przypadku tego właśnie obrazu. Zadanie przed nami jeszcze długie i duże, ponieważ mamy w rejestrze dzieł utraconych około 63 tys. rekordów –  zidentyfikowanych, opisanych, udokumentowanych dzieł, które staramy się odnaleźć.

– powiedział minister Jarosław Sellin podczas uroczystości połączonej z prezentacją obrazu.

fot. Andrzej Leszczyński/MN Gdańsk

Warto przy tym zaznaczyć różnice znaczeniowe między pojęciami dzieło „odnalezione” a dzieło „odzyskane”. Odnalezione dobro kultury może stać się dziełem odzyskanym tylko w przypadku pozytywnie zakończonego  procesu restytucji, który wymaga przeprowadzenia badań proweniencyjnych, rekonstruujących i dokumentujących jego pochodzenie. Nie można też zapomnieć o kontekście historycznym, który szczególnie  w przypadku Gdańska – z jego bogatą i złożoną historią oraz licznymi dobrami kultury, które można w tym mieście podziwiać – ma duże znaczenie. Otóż, trzeba pamiętać, że w wyniku zmian granic po II wojnie światowej Polska na mocy podpisanych umów zyskała prawo do dóbr kultury znajdujących się w publicznych kolekcjach na terenach, których w jej granicach przed wojną nie było. 

Otrzymujemy środki z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego na badania utraconych dzieł kultury. I to jest proces, który przybliża nas do odzyskiwania kolejnych dzieł.

– mówił dyrektor Muzeum Narodowego w Gdańsku Wojciech Bonisławski. 

„Zesłanie Ducha Świętego” to obraz utrzymany w stylu manierystycznym. Uwagę zwraca delikatny, laserunkowy modelunek partii dłoni oraz twarzy, co wskazuje na wysokie umiejętności warsztatowe artysty. 

Dzieło ma niestety liczne uszkodzenia, ubytki, zabrudzenia, nosi nawet ślady pożaru – jego faktura miejscami wygląda tak, jakby została poparzona. O procesie konserwacji obrazu, któremu zostanie on poddany, mówiła podczas pokazu zastępca dyrektora MN w Gdańsku, główny konserwator zbiorów muzealnych Anna Gosławska-Fortuna.Konserwacja uchroni obraz od dalszej destrukcji i – na ile to możliwe – doprowadzi do stanu pierwotnej świetności.

Dramatyczne losy tego obrazu właśnie się kończą, a zaczyna ciężka praca konserwatorska.

– dodał dyrektor muzeum na zakończenie uroczystości. W planach jest ponadto wyeksponowanie odrestaurowanego dzieła w stałej Galerii Nowożytnego Malarstwa Gdańskiego, dzięki czemu będzie on dostępny dla szerokiej publiczności. 

Izaak van den Blocke pochodził z rodziny artystów niderlandzkich, która  osiadła w Gdańsku. Jego ojciec Wilhelm był m.in. twórcą Bramy Wyżynnej w mieście, a brat Abraham – Złotej. Izaak malował obrazy alegoryczne, mitologiczne i religijne, dekorował fasady kamienic. Najważniejszym dziełem artysty jest 25 obrazów o treściach alegorycznych, przedstawiających apoteozę Gdańska, wykonanych do Sali Czerwonej ratusza gdańskiego (jeden zaginął).