Grupa sędziów, na czele z byłym rzecznikiem Krajowej Rady Sądownictwa, Waldemarem Żurkiem, zapowiadają możliwość pozwu wobec premiera Mateusza Morawieckiego po słowach, które szef rządu powiedział w wywiadzie z "Gazetą Polską". 

W mojej opinii szczególnie znamienny jest przykład sądu z Krakowa.(...) Wszystko wskazuje bowiem na to, że działała tam zorganizowana grupa przestępcza - mówił premier.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Żurek będzie się sądził z premierem? „Good luck” – mówi sędzia Maciej Mitera

Ta wypowiedź niezwykle zainteresowała "Fakty" TVN, które twierdzą, że to... "odwet na sędziach za walkę o niezawisłość".

Znalazło się też kilku krytyków, świetnie nam wszystkich znanych.

Nie wie, jaka jest sytuacja faktyczna albo też celowo pomawia krakowskich sędziów – powiedział TVN Waldemar Żurek, sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie, Stowarzyszenie Sędziów "Themis".

Wtórował mu Krystian Markiewicz ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia":

Takie insynuacje nie przystoją premierowi wielkiego, europejskiego państwa. To są wypowiedzi rodem z dygnitarzy PRL.

Poseł Platformy Obywatelskiej Borys Budka stwierdził, że premier przez swoje słowa próbuje się... wybić.

Wykorzystuje demagogię i populizm do rozgrywek politycznych, do wybicia się na niepodległość w PiS, o przejęcie schedy po prezesie Kaczyńskim – powiedział.

Sędzia Maciej Czajka, z Sądu Okręgowego w Krakowie oraz Stowarzyszenia Sędziów "Themis" pokusił się nawet o żart:

Jeżeli ma na myśli grupę sędziów, którzy stoją na straży konstytucji i wartości, to niewątpliwie jesteśmy zorganizowaną grupą, ponieważ sami się zorganizowaliśmy.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Kulisy afery w krakowskiej apelacji. "Ta grupa żerowała na majątku, którym dysponowały sądy"