Słowa premiera Mateusza Morawieckiego w wywiadzie dla "Gazety Polskiej" wywołały wśród członków KOD niemałe poruszenie. - Porównywanie krakowskich sędziów do grupy przestępczej to największe przestępstwo, jakie premier mógł popełnić - miał wołać na demonstracji pod Sądem Okręgowym w Krakowie jeden z działaczy KOD-u. 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Uderz w stół - nożyce się odezwą? Premier mówił o krakowskim sądzie, a na ulice wyszedł... KOD

Dziś po godzinie 19:00 rozpoczęła się kolejna demonstracja w Krakowie. Nie trwała zbyt długo – skończyła się tuż przed godziną 20:00.

Na początku odśpiewano "Odę do Radości", hymn UE oraz piosenkę "Wolność – kocham i rozumiem". Frekwencja to ok. 120-130 osób. Na demonstracji był sędzia Waldemar Żurek, a wypowiadała się m.in. publicystka "Gazety Wyborczej" Anna Izabella Nowak, która stwierdziła, że cyt. "na naszych oczach mordowane jest państwo prawa".  Hasła, jakie się pojawiały to "wolność", "równość", "sprawiedliwość" – relacjonuje nam Maria Machl, wiceprzewodnicząca Klubu "Gazety Polskiej" w Krakowie.

Nasza rozmówczyni podkreśla, że na demonstracji "było też żalenie się, że "państwo PiS-owskie" i "straszny reżim", że zatrzymywane są staruszki, które mają kartki z napisem "konstytucja" oraz ludzie z białymi różami".

Skandowane było hasło 'Polskich sądów niezawisłość – oczywista, oczywistość". Ubliżali też prezydentowi mówiąc, że kłamie, że dopiero się uczy. Rozpaczali również, nad tym, co to będzie, jak odejdzie pani I prezes Sądu Najwyższego – mówiła nam Maria Machl.

Na koniec zwolennicy "opozycji totalnej" odśpiewali hymn Polski.