Jeżeli wierni z parafii w niewielkiej miejscowości w powiecie raciborskim są fanami piłki nożnej, to mogą być dumni z decyzji swojego księdza proboszcza. Na ogłoszeniach duszpasterskich w minioną niedzielę usłyszeli oni, że ksiądz zmienia godzinę wieczornej mszy świętej z 18.30 na 19.00. Wszystko dlatego, że mecze Mistrzostw Świata rozgrywane są o godz. 14.00, 17.00 i 20.00, a wieczorna msza kolidowałaby z końcówką drugiego meczu danego dnia. Dlatego ksiądz Kroll dokonał zmiany o pół godziny - dla kibica jest to bezcenna roszada. Będzie można obejrzeć mecz, a później wziąć udział w nabożeństwie.

Mało tego, usportowiony duchowny postanowił przerobić młodzieżową salkę parafialną na strefę kibica. Wyposażona zostanie ona w 42-calowy telewizor, ławki i krzesła. Będą także napoje dla wiernych kibiców. Ksiądz zapewnia, że kibicować będzie można na wszystkich meczach Polaków, a także na wybranych innych spotkaniach. Rozmawialiśmy z ks. Joachimem Krollem o jego sportowych pasjach i nadchodzącym mundialu.

Jest ksiądz ostatnio na ustach całego kraju, po tym jak przełożył godziny mszy świętych, tak by parafianie mogli oglądać wszystkie mecze mundialu. Zawsze był ksiądz takim fanem polskiej reprezentacji?

Wydaje mi się, że po prostu trzeba się urodzić takim fanem sportu. Ja bardzo mocno działałem w sporcie, grałem w piłkę ręczną, potem była piłka nożna - byłem kapitanem drużyny księży diecezji opolskiej. Nawet zagraliśmy jeden międzynarodowy turniej. Sam trenowałem też biegi na 100, 400, 800 metrów czy nawet na 1,5 kilometra, więc miałem i sprint i wytrzymałość. Całe życie było związane ze sportem, mój starszy brat grał kiedyś w Gwardii Opole w piłkę ręczną. Sport mnie ukształtował.

To stąd pomysł na zmianę godzin odprawiania mszy świętych?

Ja w tej chwili już nie uprawiam sportu, mam 64 lata, ale to siedzi we mnie. Więcej podziwiam kunszt, klasykę i wiem ile to kosztuje wyrzeczeń, ćwiczeń. Podziwiam to, do jakiej precyzji, formy można dojść dzięki treningom. Dla sportowca to jest coś pięknego. Ciężko byłoby odprawiać mszę, kiedy jest mecz.

Jaki jest cel stworzenia parafialnej strefy kibica w Modzurowie? Wiele słyszymy o miejskich strefach kibica, ale parafialne to raczej rzadkość.

Uważam, że sport jest ogromną szansą tworzenia wspólnot ponad podziałami. Możemy razem usiąść, cieszyć się, pokrzyczeć, po prostu być przy sobie. Nam potrzeba takich wspólnot, gdzie bylibyśmy razem. Ta strefa kibica jest taką szansą, którą dają nam Mistrzostwa Świata.

Jak parafianie zareagowali na sportowe pomysły księdza?

Na razie jest cisza ze strony parafian, ale rozeszło się to medialnie. Nie wiem ile osób przyjdzie, ale myślę, że stworzymy grupę podobnych zapaleńców sportu jak ja i będę się tym ogromnie cieszyć. Nie widzę nic specjalnego w zrobieniu takiej strefy, dlatego, że siedzę w tym sporcie od lat.