Prezydent Donald Trump przeciął ten węzeł gordyjski w momencie, gdy nie pozostawił żadnych złudzeń, że jest gotów użyć całej amerykańskiej potęgi do zakończenia wieloletniego szantażu. Rozwiązanie koreańskiego problemu przenosi punkt równowagi bezpieczeństwa na świecie. Warto przy tym zauważyć zupełny brak w tym procesie Rosji, z którą nie prowadzono nawet kurtuazyjnych konsultacji, a która tym samym straciła – chyba już na stałe – pozycję jednego z architektów światowego bezpieczeństwa.