Andrzej Duda poproszony został o słowa otuchy dla piłkarzy, ale dość szybko zreflektował się:

- "Słowa otuchy po 4:0? Dziękujemy!" - przyznał, a po chwili dodał: -  "Trzymamy kciuki oczywiście, tak jak mówiłem, gdy spotkaliśmy się w Juracie. Dziękujemy za bardzo ładny mecz,  nic tylko trzymać kciuki za powtórkę takich wyników za kilka dni. Cieszę się, że panowie jesteście wszyscy tacy zmotywowani. Widać, że jest dobry duch w drużynie. My możemy tylko trzymać kciuki, a w gorszej sytuacji jest pan trener".

Po tych słowach wywołany do tablicy poczuł się Adam Nawałka. Selekcjoner reprezentacji Polski podkreślił, że kadra jest w stu procentach gotowa do rywalizacji na mundialu.  - "Nie no, skąd? Z taką drużyną, z takim zapleczem? Jesteśmy przygotowani w każdych warunkach" - ripostował Adam Nawałka. - "Gramy, walczymy dalej" - powiedział na koniec trener Nawałka, a w szatni rozległy się brawa.