Prof. Piotr Gliński powiedział na uroczystości zorganizowanej na cześć laureata:

Irena Sendlerowa jest symbolem Polaków, którzy z narażeniem życia swojego i własnej rodziny ratowali Żydów skazanych na śmierć.

Wicepremier podkreślił, że Irena Sendlerowa jest symbolem Polski otwartej, odpowiedzialnej, wspólnotowej, solidarnej, walczącej o godność ludzkiego życia.

Nagroda im. Ireny Sendlerowej została ustanowiona przez Fundację Taube w 2008 r., by upamiętnić polską działaczkę społeczną ratującą podczas niemieckiej okupacji setki żydowskich dzieci z warszawskiego getta. Co roku nagroda jej imienia przyznawana jest osobom, które walczą o zachowanie i odnowienie dziedzictwa żydowskiego w Polsce.

Norman Conard sprawił, że historia Ireny Sendler oraz jej odwagi ukazała się w pełnym świetle i została przybliżona ludziom w wielu krajach, pokazując, jak ważne były jej działania w kontekście historycznym, a także sprawiając, że cały świat może oddać jej cześć

– napisało w uzasadnieniu jury.

Fot. Danuta Matloch/MKiDN

Laureat wspominał spotkania, które odbył on i jego uczennice z Ireną:

To był dla nas ogromny zaszczyt, że pięciokrotnie mogliśmy przyjechać do Polski żeby spotkać się z Irena Sendlerową. Te spotkania, czas, który mogliśmy spędzić razem były pełne śmiechu, łez, natomiast Irena swoim nastawieniem, uśmiechem oraz przejrzystością zmieniała niemal każdą osobę obecną razem z nią w pokoju. Ona też dzieliła się z nami bardzo wieloma swoimi przemyśleniami, a także doświadczeniami. Aż do jej śmierci w roku 2008 niestrudzenie mówiła o osobach uciśnionych – po wielokroć powtarzała, że musimy szanować wszystkich ludzi, bez względu na rasę, religię czy wyznanie. (…) Irena Sendlerowa wielokrotnie powtarzała, że jedyne, czego żałuje w życiu, to to, że nie była w stanie uratować więcej dzieci. Zawsze chciała także, aby podkreślać, że uratowanie tych dzieci możliwe było dzięki sieci współpracowników – ponad 25 osób. Zawsze mówiła o tych osobach i podkreślała ich zasługi. Zawsze też chciała, aby wymieniać ich nazwiska.

Podczas II wojny światowej Irena Sendlerowa wraz z grupą przyjaciół ratowała żydowskie dzieci od śmierci w warszawskim getcie. W PRL jej postawa nie została doceniona i przez 60 lat znana była tylko wąskiemu gronu naukowców. Aż do czasu, kiedy w 1999 r. amerykańskie licealistki z Uniontown, małego miasta w stanie Kansas liczącego zaledwie 270 mieszkańców, natknęły się na notatkę w „U.S. News and World Report” dotyczącą historii Sendlerowej. Na jej podstawie przygotowały na konkurs historyczny „National History Day”, z pomocą swojego nauczyciela – Normana Conarda – przedstawienie zatytułowane „Życie w słoiku”, bo Irena Sendlerowa ażeby ocalić tożsamość dzieci, zapisywała ich prawdziwe nazwiska na kartkach papieru, które następnie zakopywała w słoikach w ogrodzie.

Arch. irenasendler.org

Szkolne przedstawienie trzech nastolatek zrobiło oszałamiającą karierę. Dziewczyny wystawiły swoją sztukę ponad 200 razy w całej Ameryce – w parafiach, szkołach, synagogach. Za każdym razem publiczność reagowała bardzo emocjonalnie – okazało się, że historia Ireny Sendlerowej porusza ludzi na całym świecie. W USA powstała fundacja „Life in a Jar” („Życie w słoiku”) promującej bohaterską postawę Ireny Sendler.

Po roku przedstawień znalazł się sponsor, który sfinansował przylot dziewcząt do Warszawy, spełniając ich największe marzeniespotkanie z Ireną.

W 2003 r. Irena Sendler została odznaczona przez prezydenta RP Orderem Orła Białego, w 2006 r. podjęto starania o zgłoszenie jej kandydatury do pokojowej nagrody Nobla. Zmarła dziesięć lat temu, 12 maja 2008 r. w Warszawie.