Pojazdy Pandur, jakie wejdą do Sił Zbrojnych Austrii, przeznaczone są dla oddziałów górskich, inżynieryjnych oraz dostosowanych do prowadzenia misji zagranicznych. - Zapewnienie dostatecznego bezpieczeństwa naszym żołnierzom będzie nadal najważniejszą częścią inwestycji w przyszłość. Zwłaszcza w trakcie prowadzenia misji zagranicznych wojskowi narażeni są na wiele niebezpieczeństw, dlatego kontynuujemy rozwój naszych możliwości obronnych - oznajmił polityk FPÖ.
Łącznie Bundesheera ma otrzymać za kwotę 105 mln euro 34 transportery opancerzone Pandur Evolution (EVO) o napędzie 6x6, które wyprodukowane mają być przez General Dynamics European Land Systems – Steyr-Daimler-Puch Spezialfahrzeug GmbH . Najnowsza wersja ważąca około 15 ton ma do dyspozycji silnik o mocy 455 koni mechanicznych, dzięki któremu osiąga prędkość mniej więcej 105 km/h, sam natomiast zasięg wynosi w przybliżeniu 550 km. Pandur może być wyposażony w zdalne stanowisko strzeleckie WS4 Panther do którego zamontować można karabin maszynowy M2HB kal. 12,7-mm, karabin maszynowy MG74 kalibru 7,62 mm oraz wyrzutnię granatów kal. 40 mm.  Załogę pojazdu stanowi trzech wojskowych dodatkowo może zabrać ze sobą 12 wojskowych desantu. W porównaniu do wersji Pandur II zwiększona została ochrona przed minami oraz improwizowanymi ładunkami wybuchowymi, dysponuje ponadto systemami ochrony NBC oraz nowoczesną elektroniką.  Pandury EVO uzupełnią flotę 68 transporterów opancerzonych Pandur, które trafiły 22 lata temu do Bundesheery a przeszły niedawno gruntowną modernizację. Prace nad tymi pojazdami objęły m.in. instalację systemów ostrzegania przed opromieniowaniem radarem.
Przed budynkiem resortu obrony Austrii zaprezentowano również dwa z czterdziestu pojazdów rozpoznawczych Dingo 2, które trafić mają do armii austriackiej, począwszy od września. Dingo 2 wyposażony jest w zdalnie sterowany system Elbit wraz z karabinem maszynowym MG74 i dalmierzem laserowym.