Czy zniesienie zakazu uratuje ich przed katastrofą w przyszłości – nie wiadomo. Ale skoro nawet Chińczycy powoli idą po rozum do głowy, pozostaje mieć nadzieję, że pójdzie też tzw. wolny świat. Co prawda nigdy nie wprowadził żadnych limitów, ale w praktyce także wprowadził politykę jednego dziecka, a nawet zero dzieci. Jest coś, co łączy totalitarne Chiny i dzisiejszy Zachód – pycha i zamiłowanie elit do eksperymentów społecznych, zwłaszcza na rodzinie. Po referendum w Irlandii również ten kraj wprowadzi pewnie niedługo aborcję na życzenie. I ostatnimi ostojami względnej normalności na skalę Eurazji i Ameryki Północnej pozostaną tylko Polska i Malta.