"Sytuacja stabilizuje się. Jesteśmy nastawieni optymistycznie, ostrożnie optymistycznie" - powiedział agencji Reutera.

Dodał, że w niedzielę wyruszy do DRK, by sprawdzić, jak przebiegają prace. W ciągu dwóch ostatnich tygodni WHO zaszczepiło na ebolę w DRK ponad tysiąc osób, a pracownicy służby zdrowia odwiedzili ponad 10 tys. gospodarstw domowych w mieście Mbandaka, by ostrzegać mieszkańców przed zagrożeniem. WHO poinformowało, że walka z ebolą w ciągu dziewięciu miesięcy będzie kosztować ponad 15,5 mln dolarów.

W czwartek ministerstwo zdrowia DRK potwierdziło kolejny przypadek zarażenia wirusem; łączna liczba zarażonych wzrosła tym samym do 38. Resort twierdzi, że na ebolę zmarło 27 osób.

Resort zdrowia podał, że w piątek do DRK przybędzie też delegacja z Chin, która ma pomóc w walce z wirusem.

Obecny wybuch epidemii eboli w DRK jest już dziewiątym od 1976 roku. W wyniku epidemii eboli w latach 2013-16 w Gwinei, Liberii i Sierra Leone zmarło 11,3 tys. osób.

Wirus ebola, który wykryto w 1976 roku, szerzy się poprzez bezpośredni kontakt z krwią lub innymi płynami ustrojowymi zarażonych ludzi i zwierząt; wirus nie roznosi się drogą kropelkową. Jest w stanie przetrwać w organizmie nosiciela do roku i może zostać przeniesiony drogą płciową.