Tradycja organizowania prywatnych i oficjalnych obchodów urodzin królowej - które w rzeczywistości przypadają 21 kwietnia - została zapoczątkowana przez Jerzego II w 1748 roku i jest związana z tradycyjną, deszczową brytyjską pogodą. Data urodzin ówczesnego króla wypadała w listopadzie, ale niskie temperatury i deszcze zniechęcały tłumy do udziału w obchodach, więc władca zdecydował się na przesunięcie oficjalnych uroczystości na wiosnę, łącząc je z paradą wojskową "Trooping the Colour".

Oprócz wojskowej defilady zgromadzeni obserwowali także uroczysty przelot samolotów brytyjskich sił powietrznych RAF.

Wśród świętujących zabrakło jednak męża monarchini, 97-letniego księcia Filipa, który w ubiegłym roku wycofał się z oficjalnych obowiązków reprezentacyjnych, a w tym roku przeszedł operację biodra.

Tuż przed sobotnimi urodzinami królowej media ujawniły, że Elżbieta II także przeszła w tym roku zabieg medyczny - usunięcia katarakty - choć ten fakt nie był wówczas komunikowany opinii publicznej.

W trakcie sobotniej parady po raz pierwszy wśród słynnych strażników przy Pałacu Buckingham znalazł się także służący od ponad dwóch lat w armii 22-letni Sikh, Charanpreet Singh Lall, który miał na głowie tradycyjny turban z ceremonialną gwiazdą.

Elżbieta II została królową w wieku 26 lat po nagłej śmierci w 1952 roku jej ojca Jerzego VI. W 2015 roku pobiła rekord długości zasiadania na brytyjskim tronie, który do tego czasu należał do jej praprababki Wiktorii i wynosił 63 lata. Jest obecnie najdłużej panującym żyjącym monarchą na świecie.