Ta książka ma udowodnić, że nie warto być uczciwym. Jestem tam oskarżony, że nie wydawałem moich kolegów. To jest absurdalne

- stwierdził były szef MON.

Oni atakują moją całą rodzinę. Jak przeczytam całą książkę, to być może pewne kroki prawne zostaną przedsięwzięte

- dodał Antoni Macierewicz.

Przypomnijmy: powołując się na niedawno wydaną książkę na temat Macierewicza, dziennikarze "Wprost" zaatakowali go, wykorzystując do tego rzekomo nieznane dokumenty z 1968 roku. Tymczasem już osiem lat temu Dorota Kania na łamach "Gazety Polskiej" zdemaskowała podobne "rewelacje" wysnuwane przez Andrzeja Friszke.