Szymon zmarł w lutym 2010 r. w wyniku obrażeń po uderzeniu w brzuch. Jego ciało rodzice porzucili w stawie w Cieszynie. Przez dwa lata nie było wiadomo, kim jest odnaleziony w stawie chłopczyk.

Katowicki sąd okręgowy w czerwcu ub.r. skazał ojca Szymona na 12, a matkę na 10 lat za zabójstwo z tzw. zamiarem ewentualnym. Dziś Sąd Apelacyjny zaostrzył rodzicom kary.

Prokuratura, która przed sądem I instancji domagała się dla oskarżonych po 15 lat więzienia, przed złożeniem apelacji zmieniła stanowisko - jak wyjaśniała - na skutek ponownego przeanalizowania materiałów sprawy. Teraz domagała się dla rodziców Szymona dożywocia, co wymagałoby uchylenia wyroku sądu okręgowego.

Z wyrokiem I instancji nie zgadzała się także obrona, która przekonywała, że rodzice Szymona nie mogli zakładać i nie mieli świadomości, że dziecko może umrzeć. Wymierzone przez sąd okręgowy kary obrońcy uważali za zbyt surowe.