Kiedy w Sejmie protest trwa w najlepsze, Wałęsa postanowił działać:

Czy zadziała, rzecz sporna, ale zamysł jest. Kiedy - jak to ujął jeden z twitterowiczów - człowiek, który "nigdy niczego nie podpisał", oprócz, rzecz jasna, własnego wpisu na własnym profilu, intensywnie myśli, jego pomysł szeroko komentują internauci.